www.Olsztyn24.com
Imieniny: Joanny, Marii 24 maja 2012 03:39

Newsroom24 » Z serwisów

ico ico Piotr Ulatowski/tuOlsztyn | 2011-04-30 14:20 | Rozmiar tekstu: A A A
Enej ładuje akumulatory na Likusach
ico
Enej (fot. P.Berkolec/archiw. tuOlsztyn)
Dzisiaj o godz. 20 w Polsacie drugi półfinał Must by the Music. Finał 7 maja, a w nim olsztyński Enej. O tym jak przygotowują się do występu, czy spełniły się ich oczekiwania, rozmawiamy z wokalistą zespołu Piotrem „Lolkiem” Sołoduchą.

Piotr Ulatowski: - Czy  program Must Be The Music Tylko Muzyka to typowy występ na scenie?

Piotr „Lolek” Sołoducha, wokalista zespołu Enej: - Oczywiście, że nie. Program telewizyjny, to co innego niż tradycyjny koncert. Trzeba podporządkować się regułom. Dlatego idealnie się stało, że mamy managera, Łukasza Kojrysa, on jest tutaj kolejnym członkiem zespołu. Negocjuje z producentami programu i dzięki temu udaje się nam uzyskiwać kompromis. Podczas naszych codziennych występów tak się nie dzieje – nasz manager, aż tak daleko nie ingeruje. Ale wiadomo, mamy szczególny występ. Poprzednio był casting, potem wymarzony półfinał. To wszystko dodatkowo przekłada się na promocję – na 2 lata koncertów. A te się już zaczynają.
R E K L A M A
- Czy jako zespół zdajecie egzamin?

- Razem z bratem, Pawłem, jesteśmy stałymi członkami zespołu od jego początku. Przez grupę przewinęło się 25 osób. Obecnie jest siedmiu muzyków, którzy tworzą Enej. Ciężka praca, duży sukces. W wiele wyjazdów na występy trzeba było dokładać z własnej kieszeni. Nie każdego na to stać, na takie poświęcenie. Nie wszyscy w zespole żyją tylko z muzyki, ale jesteśmy jednym organizmem. Być może w kategorii solistów nie dalibyśmy rady, ale jako produkt odbierani jesteśmy jako całość. Gdybym miał solowo konkurować z  nastoletnią Magdą Wasylik z programu, to przegrałbym. Jako zespół zbieramy głosy publiczności. Nigdy tak daleko zespół nie dochodził w tego typu konkursie. Baliśmy się, że nie zostaniemy dostrzeżeni. Enej zagrał z przytupem. Co będzie dalej? Wolę nie wyrokować, bo to niebezpieczne. Cieszę się, że przyszła pora na zespoły, bo soliści odtwarzają. Nie mają zazwyczaj własnego repertuaru. A my tak. My tworzymy.

- Czy macie dylematy przy wyborze utworu do finału, czy jest presja?

- Co zagrać? Kompozycja „Radio Hello” najbardziej wpada w ucho i dobrze się sprawdziła. Na szczęście nie jesteśmy zespołem jednej piosenki. Zagraliśmy ostatnio „Rahela” i było równie dobrze.  Pokazaliśmy, że nie tylko język ukraiński jest naszym atutem. Jesteśmy po prostu wielokulturowi. Dla jednych folkowi, dla drugich bałkańscy, inni widzą klezmerskie wątki i dobrze. Wszyscy coś dla siebie odnajdują. Zgłaszamy do prezentacji 2, 3 typy z naszego repertuaru i następuje dyskusja z producentami z Polsatu. Wszystkie strony mają swoje argumenty co do wyboru, ale nie ma nacisków. Ostatecznie mamy swój wybór – wolna ręka.

- Jak będzie wyglądał finał?

- Od czwartku mamy codziennie próby w Warszawie na tzw. planie. Przed samym występem w sobotę jest próba generalna, identyczna z tym, co ma być w telewizji. Jest więc czas na przygotowanie się i wczucie. Jest to uciążliwe, bo to przygotowanie do zagrania 3 minut. Ale kiedy one nadchodzą, kiedy kamery zaczynają kręcić, a Maciek Rock nas zapowiada – to tremy nie ma. Jest uśmiech. I do tego żywiołowa reakcja publiczności w studio. Ostatnio wstała z miejsc i „na nóżkę”. Postaramy się, żeby i tym razem tak było.

- Czyli plan został już wykonany, finał to dla Was bonus?

- Nie zakładaliśmy sobie, że zdobywamy konkurs. Wiedzieliśmy, że zagramy najlepiej jak umiemy. Nawet nie komentowaliśmy dotychczasowych sukcesów. To przynosi pecha. Już nas dostrzeżono, a finał będzie jak galowa impreza. Więc jesteśmy bardzo zadowoleni. Mam też tu osobisty sukces. Podczas pierwszych przesłuchań, juror Elżbieta Zapendowska nie była do mojego wokalu zbytnio przekonana. A ostatnio podczas występu cały czas tajemniczo się uśmiechała i powiedziała potem, że się co do mnie myliła. Może to i mało, ale dla mnie bardzo wiele znaczy.

- Wracając do Olsztyna – widać was niemal codziennie na Likusach...

- Mamy tutaj własne studio nagrań. 15 metrów dalej jest jezioro. Jak tylko potrzebujemy wytchnienia wędrujemy tam. Jesteśmy przede wszystkim z Olsztyna, ale na Likusach tworzymy i ładujemy akumulatory.

******

Obecny skład zespołu Enej:
Piotr (Lolek) Sołoducha – vocal, akordeon
Mirosław (Mynio) Ortyński – gitara basowa
Paweł (Bolek) Sołoducha – perkusja
Jacek Grygorowicz – gitara elektryczna            
Grzesiek Łapiński- saksofon
Kuba (Czaplay) Czaplejewicz- puzon


ENEJ powstał w 2002 w Olsztynie. Początkowe fascynacje zespołu związane były z kulturą ukraińską. Wynikało to z faktu, że część członków ma ukraińskie korzenie. Pierwsze trzy lata to okres poszukiwań muzycznych i wielokrotne zmiany personalne. Właściwą działalność Enej rozpoczął w 2005 roku.

Zespół Enej to energetyczny rock z dokładką folku, dolewką reggae, a całość okraszona niebanalną nutą wschodniego akordeonu, przeplatającego się z dźwiękami hucznej sekcji dętej.

Już w 2006 roku Enej z powodzeniem wziął udział w konkursie festiwalu „Union of Rock Węgorzewo 2006”. Występ ten został zauważony i doceniony przez dziennikarzy, którzy swoje uznanie wyrazili nagrodą przyznaną dla olsztyńskiej formacji.

W 2007 roku Enej nagrał oficjalny Hymn jednych z  największych w Polsce juwenaliów, czyli olsztyńskiej Kortowiady.

20 października 2008 ukazał się  pierwszy singiel „ulice” promujący debiutancki album o tej samej nazwie.

Jesienią 2008 r.  zespół ENEJ wydał  swoją debiutancką płytę, której wydawcą jest Polskie Radio Olsztyn oraz Lou & Rocked Boys.

12 listopada 2010 r. ukazał się drugi krążek o nazwie Folkorabel, którego oficjalnym patronem zostało Polskie Radio Jedynka, a singiel Pan Babilon znalazł się w propozycjach do listy przebojów Trójki.

Ogromnym sukcesem zespołu był koncert na XVI przystanku Woodstock w 2010 r. na który zespół Enej został wybrany jako laureat z 700 zgłoszonych zespołów, oraz koncert pod Pałacem Kultury oraz w studio TVP 2 na finale WOŚP 2010.

Artykuł pochodzi z tygodnika „Tu Olsztyn”
www.tu-olsztyn.pl


Newsroom24
Dodaj stronę do: Dodaj stronę do gwar.pl
Komentarze [0]
Nikt nie skomentował jeszcze tego artykułu...

Będziesz pierwszy?
Dodaj komentarz
Autor komentarza
Adres e-mail autora
Na podstawie Ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny [Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 ze zmianami] - ochronie dóbr osobistych służą również pojęcia zniesławienia i zniewagi, które to działania są przestępstwami i popełnienie ich pociąga odpowiedzialność karną. Karane są one karą grzywny, ograniczenia wolności lub pozbawienia wolności, w zależności od charakteru przestępstwa. Redakcja Olsztyn24 nie ponosi odpowiedzialności za treść publikowanych komentarzy.



Najnowsze artykuły
Polecamy
Najczęściej czytane
Ostatnio komentowane
Sondaż
Olsztyńska starówka tylko dla pieszych!:
tak
nie
nie mam zdania

RSS Copyright by Olsztyn 24. Wszelkie prawa zastrzeżone.
obrazek obrazek obrazek obrazek obrazek obrazek obrazek  
 



23.05 - Wawrzyn 2011 - Literacką Nagrodę Warmii i Mazur otrzymał Tomasz Białkowski za „Teorię ruchów Vorbla”. Wawrzyn Czytelników otrzymał Waldemar Kontewicz za książkę „Braniewnik”. Nagrody wręczono w Starym Ratuszu WBP w Olsztynie.     |     23.05 - W Olsztynie podpisano i wmurowano akt erekcyjny pod budowę Olsztyńskiego Parku Naukowo-Technologicznego.     |     20.05 - W Olsztynie odbył się bieg masowy Copernicus Run. Imprezę zorganizowano po raz czwarty.     |      
Olsztyn24.com