Imieniny: Joanny, Marii 24 maja 2012 03:40

red. | 2011-05-29 18:32 | Rozmiar tekstu:
A A A
Powiadom znajomego o artykule
Czytajcie, baby i dziady, jeśliście piśmienni!

VariArt 1/2011
Wojewódzka Biblioteka Publiczna w Olsztynie wydała pierwsze w tym roku, a ósme w ponad dwuletniej już historii pismo kulturalno-literackie „VariArt”. Tak oto redaktorzy periodyku zachęcają do sięgnięcia poń. Baby przyleciały z wiosną na archeopteryxach. Gdzie te baby, no, gdzie?
A te baby to dziady... Dziady pruskie! – wyjaśnia to Jerzy Marek Łapo, węgorzewski archeolog i etnograf.
Nie zawsze byliśmy Warmią i Mazurami (prawda nie boli). Dlatego próbujemy odkopać pruskie korzenie, a przy okazji parę innych cennych rzeczy.R E K L A M A
Co nam zostało z tych pruskich lat?
Śladami Prusów prowadzą nas Hanna i Marek Mackiewiczowie, po starych grodziskach włóczy „Ylavia”, o pruskim pochodzeniu nazwy „Olsztyn” pisze Iza Matusiak-Kempa, starą legendę o Herkusie Monte opowiada Tomasz Birezowski, zaś prawdę o św. Brunonie – Waldemar Tychek. Prezentujemy również Towarzystwo Naukowe „Pruthenia” oraz inicjatywę powołania Muzeum Regionalnego w Iławie.
W części literackiej czekają na Was: Kazimierz Brakoniecki, proza Katarzyny Enerlich, poeci z Działdowa, wiersz Borysa Bartfelda w przekładzie Krzysztofa Dariusza Szatrawskiego oraz
dobre słowo Anity Romulewicz o komiksach pruskich i nie tylko.
W Galerii – babiniec, czyli prace Mai Baranowskiej. Prezentujemy również nowy cykl „Szkice z obrazkiem” Dariusza Szymanowskiego oraz galerię Centrum Polsko-Francuskiego Côtes d’Armor. Tradycyjnie całość zamyka recenzja muzyczna.
A na deser Baba Pruski, czyli Dziad Malowany, we własnej osobie.
Czytajcie, baby i dziady, jeśliście piśmienni!”By jeszcze bardziej zachęcić do sięgnięcia po nowe wydanie „VariArt” publikujemy jeden z wielu arcyciekawych i pouczających tekstów zamieszczonych w wydawnictwie - literacją zabawę „Wiosna” autorstwa Anny Rau. Czytajcie...Kogo wiosną obchodzi los figurek z szopek bożonarodzeniowych? Znikają z ludzkich mieszkań, z kościołów, wystaw i placów. Oczywiście wszystkie pieczołowicie zapakowane lądują w magazynach, piwnicach i składzikach – ale czy ktoś chciałby 340 dni w roku spędzać w składziku? Figurki organizują więc potajemne i bohaterskie ucieczki, i w końcu stopniowo znikają. Dziesiątki Madonn w chabrowych szatkach, Józefowie o siwych brodach, wielbłądy z plączącymi się na nierównych brukach nogami, osiołki o stukających kopytkach, wiecznie nieobecne owce i stada piszczących z ekscytacji na widok samochodu pastuszków. Oraz trzej królowie w różnych opcjach. „A co będzie, jak nas proboszcz dogoni?...” „Pssst! Nic nie będzie, zamknie nas w kartonie”. „Nie chcę do kartonu!” Figurki ostatecznie tworzą Olsztyn Podziemny z pocztą, kurierami i miejscami spotkań – ale tylko w wietrzne noce! – kiedy w chórze świstów i trzasków nie słychać ich nieludzkich szeptów. Docelowym miejscem tej całej organizacji jest dziedziniec olsztyńskiego zamku ze słynnymi figurami bab pruskich. Tam, gdzie w lochach pod zamkiem świetnie funkcjonuje Ziemia Obiecana Figurek Szopkowych.
Baba Pruska to niejako Klucznica, a w właściwie Klucznik wrót wytęsknionych. Dlaczego Klucznik? Co roku wyjaśnia on kwestię swojej płci nowemu pokoleniu emigrantów – że bynajmniej nie jest kamiennym wizerunkiem kobiety, ale wojownika! Że mściwe feministki w odwecie za niewolę płci pięknej przemianowały go na Babę Pruską, on jednak czuje się Dziadem! I kolejne pokolenia figur szopkowych nieodmiennie zapewniają woja kamiennego, iż jest nieodparcie męski i nie ma nic niestosownego czy zgoła śmiesznego w jego imieniu kobiecym. „Był sobie na przykład w Persji słynny ze swego rozumu Ali Baba… – zaczął smacznie któregoś razu Melchior8. – »Baba« – rozumiesz, a miał żonę i mnóstwo siły!”. Dziad Pruski kiwał głową, ale w duchu wzdychał, mając w pamięci Babę Jagę…
Co roku też dialogi uciekinierów ze świata składzików brzmiały właściwie tak samo: kilka smutnych opowieści o nudzie w pakułach i papierze pakowym, jakiś nieśmiały plan, trochę pachnących choinką wspomnień. W 2011 nie było inaczej.
- Ja to kiedyś miałem czcicieli – zagaił cichym głosem Dziad Pruski.
- „Kiedyś” to my zrobimy rewolucję! – wykrzyknął gipsowy św. Józef 3.
- Ależ mój drogi, wszyscy mamy po 50 centymetrów – próbowała uspokoić go Madonna10.
- My polskie figury szopkowe… – zaczął z namaszczeniem Baltazar 10. – Proklamujemy Republikę Szopkową...
- „Szopkowa” brzmi niepoważnie – mruknął Melchior2.
- Ale i „Szopowa” odpada – zauważył rozsądnie Pasterz32. – To byłaby republika dla szopów praczy.
- Co to szopy pracze? – zainteresował się Dziad Pruski.
- Zwierzęta na czapki – rzucił od niechcenia Kacper5.
- Chyba na „na czapkach” – poprawił Dziad.
- Nie mogę tego słuchać – powiedziała Madonna10, a wielbłądy zaczęły parskać.
- Pewnie są głodne – zauważył Dziad Pruski. – Czym wy je karmicie?
- Tym, co ludzie trzymają w piwnicach. Troszeczkę się włamujemy… – zaczął Kacper3.
- Nie „włamujemy”, tylko wiele jest otwartych – przerwała mu pospiesznie Madonna7.
- Taaak, wchodzimy do otwartych i bierzemy po kilka słoików ogórków kiszonych, kompoty, paprykę marynowaną… Tylko grzybki nie bardzo im wchodzą.
- Pięknie! – Dziad Pruski wzniósł oczy do nieba – Wiecie, że to jest karalne? Pójdziecie do pudła.
- Tylko nie do pudła! – podniósł się zbiorowy lament.
- A co będzie, jak nas ksiądz proboszcz złapie? – zaczął znowu pastuszek19.
- Postawi cię na kominku! Cicho.
- Ja chcę stąd wyjechać! – wydarł się krzyk z wątłej piersi ubranej na biało Madonny4. – Tam, gdzie jest wieczne Boże Narodzenie – płakała cicho.
- Chcecie Świąt? Przecież niedługo Wielkanoc – westchnął Dziad Pruski, a w duchu skonstatował, że właściwie musi zmienić pracę, gdyż w miesiąc po Wielkanocy zjawi się na zamku masowa fala uciekinierów-baranków i kurczaków.„VariArt” dostępny jest m.in. w Starym Ratuszu WBP na Starym Mieście i w internecie (format pdf) pod adresem: http://www.wbp.olsztyn.pl/publikacje/variart/variart012011.pdf
Dodaj stronę do:
Komentarze [0]
Nikt nie skomentował jeszcze tego artykułu...
Będziesz pierwszy?
Dodaj komentarz
Na podstawie Ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny [Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 ze zmianami] - ochronie dóbr osobistych służą również pojęcia zniesławienia i zniewagi, które to działania są przestępstwami i popełnienie ich pociąga odpowiedzialność karną. Karane są one karą grzywny, ograniczenia wolności lub pozbawienia wolności, w zależności od charakteru przestępstwa. Redakcja Olsztyn24 nie ponosi odpowiedzialności za treść publikowanych komentarzy.
23.05 - Wawrzyn 2011 - Literacką Nagrodę Warmii i Mazur otrzymał Tomasz Białkowski za „Teorię ruchów Vorbla”. Wawrzyn Czytelników otrzymał Waldemar Kontewicz za książkę „Braniewnik”. Nagrody wręczono w Starym Ratuszu WBP w Olsztynie. | 23.05 - W Olsztynie podpisano i wmurowano akt erekcyjny pod budowę Olsztyńskiego Parku Naukowo-Technologicznego. | 20.05 - W Olsztynie odbył się bieg masowy Copernicus Run. Imprezę zorganizowano po raz czwarty. |