
Marta Andrzejczyk (fot. archiwum prywatne)
- Spichlerz Miejskiego Ośrodka Kultury właściwie za Twoją sprawą zmienia się w coś w stylu Piwnicy pod Baranami. Jest stała publiczność, jest klimat spotkań… Jak to robisz i ile to kosztuje?- Jak to robię? Robię, nie zastanawiam się, robię swoje! Ile to kosztuje? Hm… Te działania są bezcenne! Mamy talenty, dzięki którym mamy dużo pracy (aktorzymy, śpiewamy, animujemy, organizujemy, szukamy – znajdujemy, szukamy – nie znajdujemy) i wciąż za mało pieniędzy. Mam wrażenie, że nie szanuje się w Polsce/Olsztynie artystów, ludzi kultury, przez to często nie mamy możliwości rozwoju, wsparcia, wypuszczamy półfabrykaty, z których chciałoby się upleść/skonstruować jakąś sensowną całość. Jedni walczą, inni się poddają, uciekają do większych miast. Pracujemy na jednorazowy fajerwerk, by zadowolić masy… Nie nie chcę o tym mówić, jeszcze moi studenci wyczują tę nutę goryczy, a ja pragnę im przekazać, żeby zawsze im się chciało, żeby robili swoje z pasją, żeby wierzyli w ludzi… Nie jestem sama! Sama niczego bym nie zrobiła, a jeżeli bym zrobiła, nie udałoby mi się tego tak długo utrzymać! Teatralny Spichlerz, to działalność Stowarzyszenia Scena Babel, za którym stoją ludzie i zespoły m.in.: Biały Teatr, Kabaret Piosenki Smutnej z Mateuszem Iwaszczyszynem, Hania Brakoniecka. Oczywiście, bywam animatorką, aktorką, piosenkarką w jednym, czasami kseruję, wieszam plakaty, jestem scenografką, obsługuję światła, parzę kawę naszym gościom, zamiatam podłogę…
- Dużo pracujesz?R E K L A M A
- Hm…. To pojęcie względne… Cały czas jestem w pracy… Animacja to zawód bez odpoczynku, właśnie skończyłam realizować Trzydniówkę, Dzianie się (festiwale Olsztyńskiego Lata Artystycznego), a przede mną praca artystyczna: Plath, Gran, Leśmian, spektakl z Agnieszką Kołodyńską, co poniedziałek Teatralny Spichlerz i studenci. Na urlopie prosiłam, aby mój Maciek fotografował napotkane sceny plenerowe, oświetlenie, garderoby – taka poglądówka na to, jak podczas imprez plenerowych wygląda zaplecze sceniczne we Francji i… przyłącze prądu - to co spodobało się moim kolegom z MOKu najbardziej! Wyjeżdża spod chodnika skrzyneczka 70 cm/70 cm, na wielkim placu, niedaleko sceny, z trójfazowym prądem i jakimiś magicznymi wtyczkami…
- Co myślisz o kulturze popularnej i na czym według Ciebie ta popularność polega?- Kultura popularna jest często tylko popularna!
Rozmawiała: Elżbieta Mierzyńska
* Pełny tekst rozmowy na stronie www.andymian.pl w zakładce: Nasze Rozmowy. Zapraszamy.Nikt nie skomentował jeszcze tego artykułu...
Będziesz pierwszy?
Na podstawie Ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny [Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 ze zmianami] - ochronie dóbr osobistych służą również pojęcia zniesławienia i zniewagi, które to działania są przestępstwami i popełnienie ich pociąga odpowiedzialność karną. Karane są one karą grzywny, ograniczenia wolności lub pozbawienia wolności, w zależności od charakteru przestępstwa. Redakcja Olsztyn24 nie ponosi odpowiedzialności za treść publikowanych komentarzy.