www.Olsztyn24.com
Imieniny: Joanny, Marii 24 maja 2012 04:01

Newsroom24 » Film

ico ico Marek Książek | 2011-11-08 14:11 | Rozmiar tekstu: A A A
Mariusz Kotowski wspomina największą polską aktorkę
Śladami legendy Hollywood
ico
Mariusz Kotowski po premierze (Fot. Archiwum Mariusza Kotowskiego - wszystkie) / Więcej zdjęć »

Pochodzący z Olsztyna Mariusz Kotowski, tancerz i choreograf, amerykański reżyser filmowy, niedawno odwiedził rodzinne miasto i opowiedział nam o Poli Negri, największej polskiej aktorce filmowej, o której nakręcił film fabularny i napisał książkę. Wypowiedział się też o aktorstwie Nataszy Urbańskiej, która szykuje się do roli "legendy Hollywood"

– Zwykle film powstaje na podstawie książki, a u Ciebie było odwrotnie: na podstawie filmu napisałeś książkę „Pola Negri – Legenda Hollywood” ?

– Napisałem książkę, ponieważ po realizacji filmu dokumentalnego „Pola Negri – Życie jest snem w kinie” pozostało mi tak dużo materiału, że szkoda było to zmarnować. Szczególnie dużo zostało zdjęć, które potwierdzają, że legendarna aktorka polskiego pochodzenia zasługuje na pokazanie jej w pełni.

R E K L A M A
– Skąd u Ciebie fascynacja tą gwiazdą kina niemego, bo nie ukrywasz, że jesteś nią urzeczony do głębi?

– Nazwisko, a właściwie pseudonim Poli Negri znałem oczywiście wcześniej. Ale jak studiowałem reżyserię na Uniwersytecie Nowojorskim, zacząłem zbierać o niej materiały i stwierdziłem z zaskoczeniem, że to gwiazda wielkiego formatu, a nie wykreowana przez media celebrytka. Bo prawdę mówiąc, co my o niej wiedzieliśmy? Że była kochanką Charliego Chaplina i Rudolfa Valentino, grała w jakichś śmiesznych, niemych filmach. Niewiele wiedziano o jej polskim rodowodzie, a już prawie wcale o karierze filmowej w Niemczech, gdzie grała u sławnego reżysera Ernsta Lubitscha . Stworzyła typ kobiety zmysłowej, opętanej emocjami, co zafascynowało Amerykę. Taką Polę Negri „poznałem” w 2002 r. w Hollywood, gdy na Walk of Fame (Aleja Sławy – przyp. red.) odnalazłem jej gwiazdę i odcisk dłoni. Wszystko to sprawiło, że nie miałem wyjścia – musiałem zrobić ten film, żeby pokazać ją taką jaka była naprawdę.

– Czyli jaka?

– Dużo było o niej różnych opowieści, które okazały się zwykłymi plotkami. Rozpowszechniano je ze zwykłej zazdrości, jak wszędzie. W amerykańskich książkach przewijało się wiele informacji o niej, ale część nieprawdziwych. Na przykład, że nie była dobrą aktorką …

– A była?

– Przed Gretą Garbo i Marleną Dietrich była Pola Negri, bo jako pierwszą aktorkę z Europy angażowano ją do głównych ról w czasach rozkwitu sztuki filmowej. Nie stało się to przypadkiem, bo zanim zrobiła karierę, ciężko pracowała nad sobą. Dysponowała solidną znajomością gry aktorskiej i tańca, którego uczyła się jeszcze w Warszawie jako Apolonia Chałupiec. Owszem, była kontrowersyjna i lubiła błyszczeć w mediach, nawet jako skandalistka, ale to był jej sposób na promocję, jak byśmy dziś powiedzieli.

– Ty z kolei dzisiaj popularyzujesz jej postać, a wkrótce w Polsce ma być wystawiony musical z Nataszą Urbańską w roli Poli Negri.

– Mówili mi w Warszawie, że to jej mąż ma wystawiać…

– Janusz Józefowicz.

– Tak, Józefowicz, oni robią przedstawienie teatralne… Nie znam ani jego, ani Urbańskiej, ale ona się nie nadaje do tej roli…

– Skąd wiesz, skoro jej nie znasz?

– Widziałem ją kilka razy. Ona nie jest aktorką. Może na miejscowy rynek się nadaje, więc jeśli oni z tym spektaklem mają jeździć po miastach, to OK, niech sobie robią chałturę. Ale wątpię, czy ta pani odda osobowość takiej gwiazdy jak Pola Negri.

– Dlaczego zajmujesz się tą postacią? Co jest w niej takiego pociągającego?

– Jej pasja, jej fascynujące życie. Żadna osoba z Polski nie zrobiła takiej kariery artystycznej na świecie. Ale okazuje się, że nawet w Polsce tego nie doceniają. Kilka lat temu odnaleziono w Czechach kopię niemego filmu z udziałem Poli Negri pt. „Mania. Historia pracownicy fabryki papierosów” z 1918 roku. I na ten film, prawie sprzed wieku, dyrektor Filmoteki Narodowej dostał pieniądze z Ministerstwa Kultury na cyfrowe odrestaurowanie. Jerzy Maksymiuk napisał do niego wspaniałą muzykę i „Mania” jest prezentowana  w stolicach europejskich w ramach polskiej prezydencji. A niby taki mądry reżyser jak Andrzej Wajda pierwszy zaczął publicznie pytać, czemu minister przyznał takie pieniądze na ten film, jak mógł na inne? Część filmowców, w tym Jacek Bromski, podpisała się pod petycją, że Pola Negri nie powinna reprezentować Polski i takie inne banialuki. No i minister uciął trochę tych pieniędzy, ale „Mania” i tak robi furorę. To już klasyka, historia kina, a co mamy pokazywać w Europie? I kto ma dbać o nasze dziedzictwo, jak nie my sami? Kto za nas to zrobi? Tego nie rozumie zdobywca Oscara? Przecież za sto lat i jego filmy się rozpadną.

– Rozumiem, że Pola Negri jest dla Ciebie przykładem i drogowskazem w podboju Ameryki?

– Pola Negri pojawiła się w moim życiu po drodze, kiedy realizowałem swoje plany w Stanach, gdzie znalazłem się po zdobyciu tytułu profesora w Imperial Society of Teachers of Dancing w Londynie. W Nowym Jorku pracowałem jako instruktor tańca i choreograf w renomowanej szkole tańca „Dance Sport” na Brodwayu. Potem zdobyłem dyplom reżysera na Uniwersytecie Nowojorskim, gdzie wcześniej studiował Martin Scorsese. Po filmie dokumentalnym o Poli Negri, w którym wystąpił m.in. Eli Wallach,  zrobiłem dwa filmy fabularne. Idę ścieżką, którą sobie wytyczyłem.

– Jest jakaś recepta na zrobienie kariery w amerykańskim stylu?

– Wszędzie karierę robi się tak samo – jesteś i musisz wiedzieć, co robić. Ale musisz być sobą, a nie udawać kogoś innego, bo to zawsze wyjdzie na jaw. Trzeba mieć dużo siły i wiary w to, co robisz i na tym się koncentrować, a nie myśleć, co z tego będę miał. Jak się uda, kariera sama do ciebie zapuka, znajdą się ludzie, którzy w ciebie zainwestują. Proste?

– Robisz już następny film?

– Moim marzeniem byłaby praca z polską gwiazdą filmową taką jak Grażyna Szapołowska. Grażyna jest wielką aktorką, zna cztery języki, to piękna kobieta i mądry człowiek! Mam dla niej bardzo dobry scenariusz filmu o byłej balerinie i kompozytorze, ich życiowych wyborach i rozterkach, między innymi w kontekście eutanazji.

– Grażyna Szapołowska, w przeciwieństwie do jej koleżanek z Polski, ma szansę zrobić karierę w Hollywood?

– Jej nazwisko jest dobrze znane w świecie filmu. Musisz sobie zdać sprawę, że ona zagrała w 120 filmach. I mamy tu do czynienia nie tylko z dobrą aktorką, ale gwiazdą filmową. Ona ma swoją publiczność, która ją kocha i chce widzieć na dużym ekranie. Wiem, że mamy szansę zrobić dobry film, do którego osiem razy przerabialiśmy scenariusz, co mnie kosztowało sporo kasy. Bo ja co prawda wymyśliłem historię, ale scenariusz piszą fachowcy, pisarze. Tak się pracuje w Los Angeles. Grażyna w tej roli będzie wspaniała! Szykuję już drugi film o Elżbiecie Czyżewskiej i jej próbach spotkania z Polą Negri. Ale to nie będzie
budująca historia.

– Mówi się, że pozycję Czyżewskiej w amerykańskim świecie filmowym wykorzystała Joanna Pacuła.

– Joanna Pacuła jest Amerykanką polskiego pochodzenia, ma swoją karierę, mocną pozycję w Hollywood, jest dobrą aktorką, gra w amerykańskich filmach i zarabia pieniądze. Nie są to wielkie filmy, ale jest w nich obecna i to jest ogromny sukces. Ale Polacy w Stanach nawet jej nie zauważają. Ona dla nich nie istnieje. Tak jak Pola Negri.

Rozmawiał Marek Książek

******
Mariusz Kotowski, ur. 1967 r. w Olsztynie, gdzie ukończył Wyższą Szkołę Pedagogiczną. Od dzieciństwa uczył się tańca u Jolanty Marii Felskiej, a po studiach kontynuował swą pasję w Londynie i Nowym Jorku. Po filmie o Poli Negri, który zdobył wiele nagród, nakręcił dwa filmy fabularne: „Esther’s Diary” i „Deeper and Deeper” oraz napisał książkę „Pola Negri – Legenda Hollywood”, wydaną także po polsku przez wydawnictwo Prószyński i S-ka. Z amerykańską żoną Heidi Hutter mieszka w Austin (Teksas, ale ostatnio kupili dom w Bevery Hills w Los Angeles.

Newsroom24
Dodaj stronę do: Dodaj stronę do gwar.pl
Komentarze [1]
~Ramona / 2012-05-20 08:36
Ten obraz, to tort z podwójną bitą śmietaną,bez wisienki niestety.Lukrowany pean na cześć Pani Chałupiec. W wielu miejscach ,reżyser nie ujawnia prawdy,lub ją przesładza.To co jest podstawą działania człowieka,fundamentem-to jego życie wewnętrzne,uczucia.O tym,prawie nic a Pani Apolonia,miała też swoją ciemną stronę.Widzowie rozbawieni wybuchali śmiechem,na niektóre stwierdzenia reżysera. Ta Pani dla Polski nie zrobiła NIC.NIGDY NIE ODWIEDZIŁA SWOJEJ OJCZYZNY,nawet będąc blisko-w Londynie.
Dodaj komentarz
Autor komentarza
Adres e-mail autora
Na podstawie Ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny [Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 ze zmianami] - ochronie dóbr osobistych służą również pojęcia zniesławienia i zniewagi, które to działania są przestępstwami i popełnienie ich pociąga odpowiedzialność karną. Karane są one karą grzywny, ograniczenia wolności lub pozbawienia wolności, w zależności od charakteru przestępstwa. Redakcja Olsztyn24 nie ponosi odpowiedzialności za treść publikowanych komentarzy.



Najnowsze artykuły
Polecamy
Najczęściej czytane
Ostatnio komentowane
Sondaż
Olsztyńska starówka tylko dla pieszych!:
tak
nie
nie mam zdania

RSS Copyright by Olsztyn 24. Wszelkie prawa zastrzeżone.
obrazek obrazek obrazek obrazek obrazek obrazek obrazek  
 



23.05 - Wawrzyn 2011 - Literacką Nagrodę Warmii i Mazur otrzymał Tomasz Białkowski za „Teorię ruchów Vorbla”. Wawrzyn Czytelników otrzymał Waldemar Kontewicz za książkę „Braniewnik”. Nagrody wręczono w Starym Ratuszu WBP w Olsztynie.     |     23.05 - W Olsztynie podpisano i wmurowano akt erekcyjny pod budowę Olsztyńskiego Parku Naukowo-Technologicznego.     |     20.05 - W Olsztynie odbył się bieg masowy Copernicus Run. Imprezę zorganizowano po raz czwarty.     |      
Olsztyn24.com