
Tadeusz Prusiński od 1 maja jest pełnomocnikiem prezydenta /
Więcej zdjęć » Tadeusz Prusiński, który od kilku miesięcy był rzecznikiem prasowym Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacyjnego w Olsztynie ma nową pracę. Od 1 maja pełni funkcję pełnomocnika prezydenta Olsztyna ds. komunikacji społecznej. Jak wysoką pozycję zajął w ratuszowej hierarchii może świadczyć fakt, że prezydent Piotr Grzymowicz powierzył mu misję reprezentowania siebie podczas wręczania prof. Małgorzacie Chomicz nagrody Prezydenta Miasta Olsztyna w dziedzinie kultury.Skorzystaliśmy z przypadkowego spotkania Tadeusza Prusińskiego w Kamienicy Naujacka i poprosiliśmy o krótką rozmowę. Nie odmówił.
-
Jakie otrzymał Pan zadanie jako pełnomocnik prezydenta ds. komunikacji społecznej?R E K L A M A
- Mam walczyć o wizerunek urzędu miasta i prezydenta. Budować dobry wizerunek, budować dobre relacje z mieszkańcami, z mediami, ale również relacje między prezydentem i pracownikami ratusza.
-
Jak prezydent trafił na Pana?- Tak się składa, że trochę się znamy. Prezydent śledził moją drogę zawodową. W pewnym momencie pewnie uznał, że potrzebny mu ktoś taki jak ja i złożył mi propozycję.
-
Wahał się Pan?
- To była propozycja z gatunku tych, których się nie odrzuca.
-
Pomysły na usprawnienie tej „komunikacji zewnętrznej i wewnętrznej” już są?- Chciałbym najpierw zaznaczyć, że w ratuszu jest rzecznik prasowy prezydenta, jest biuro komunikacji społecznej, którym rzecznik kieruje. Teraz wszyscy wspólnie musimy dbać, żeby wizerunek urzędu i miasta, nadszarpnięty poważnie po ostatnich „przygodach”, oraz wizerunek nowego prezydenta był jak najbardziej pozytywny. Kiedy ten wizerunek jest pozytywny, to i mieszkańcy lepiej się czują.
-
Pytałem o pomysły? Ma Pan już jakieś konkretne propozycje?- To nie tak szybko. Muszę się rozejrzeć. Standardy w zakresie komunikowania społecznego można już wdrażać, ale muszę rozpoznać specyfikę urzędu i znaleźć narzędzia do jej wyeksponowania, by informacje łatwiej było przekazywać. Bo informacje nie tylko mają z urzędu wychodzić, ale my również mamy je otrzymywać. Górnolotnie mówiąc - chodzi o stworzenie dialogu władzy ze społeczeństwem i społeczeństwa z władzą.
- Mówi się „kto ma informację, ten ma władzę”. Nie czuje się Pan jak trzeci wiceprezydent?- Nie, skąd (śmiech). Wiceprezydent to wysoki urzędnik, z nadania politycznego. Jam mam całkiem inną rolę niż wiceprezydent.
- Kto Pana zastąpi na stanowisku rzecznika MPK?- Nie wiem. To wszystko stało się nagle. Prezydent stwierdził, że powinienem od zaraz zacząć pracę u niego. Zaskoczył tym i mnie i prezesa MPK. Obiecałem jednak prezesowi Królakowi, że na razie będę pomagał. W MPK rozpoczęliśmy pewne rzeczy i trzeba je skończyć.
- Dziękuję za rozmowę.Rozmawiał: Wacław Brudek******
Tadeusz Prusiński (ur. 1954 r.), absolwent studiów polonistycznych i dziennikarskich, zawodowo czynny od 1979 roku, specjalisujący się w reportażu, związany z olsztyńskimi redakcjami, współpracujący z pismami ogólnopolskimi (m.in. Polityka, Puls Biznesu, Przegląd Polityczny), autor antologii reportażu o Warmii i Mazurach „A dąb rośnie”, książek: „Jest teatr w Olsztynie”, „Straże pożarne wWarmii i Mazur. Zarys dziejów”, „Z prądem łatwiej”, „Milczący komedianci” oraz artykułów w prasie codziennej.
(za „Bez wierszówki”)Nikt nie skomentował jeszcze tego artykułu...
Będziesz pierwszy?
Na podstawie Ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny [Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 ze zmianami] - ochronie dóbr osobistych służą również pojęcia zniesławienia i zniewagi, które to działania są przestępstwami i popełnienie ich pociąga odpowiedzialność karną. Karane są one karą grzywny, ograniczenia wolności lub pozbawienia wolności, w zależności od charakteru przestępstwa. Redakcja Olsztyn24 nie ponosi odpowiedzialności za treść publikowanych komentarzy.