www.Olsztyn24.com
Imieniny: Agaty, Adelajdy 05 lutego 2012 23:51

Newsroom24 » Kultura

ico ico Elżbieta Mierzyńska | 2010-04-05 20:49 | Rozmiar tekstu: A A A
Debata: Co z tą kulturą?
Czy na pewno głupiejemy?
ico
Spektakle Olsztyńskich Spotkań Teatralnych obejrzało ponad 4,5 tys. widzów
Pytanie „Co z tą kulturą” kierowałam pod kilka adresów. Trochę interesujących wniosków już otrzymałam. W stawianiu takich pytań nie jesteśmy w Olsztynie daleko w tyle. Debatę pod hasłem „Dlaczego głupiejemy?” zorganizowano bowiem niedawno na Uniwersytecie Warszawskim. Temat dyskusji wzbudził tak duże zainteresowanie, że  ludzie, którzy nie zmieścili się w Audytorium Starej Biblioteki, śledzili dyskusję na dużych ekranach w holu bibliotecznym.

W dyskusji na UW wzięli udział m.in. poseł Kazimierz Kutz, dziennikarz Tomasz Lis, były rektor UW prof. Andrzej Kajetan Wróblewski, satyryk Krzysztof Materna. Mówiąc o niektórych programach typu reality show, Tomasz Lis zauważył, że „cham, głupek, prostak to nie jest teraz ktoś, kto się chowa, lecz ktoś, kto jest w ofensywie”. Wspominając o środowisku celebrytów stwierdził też m.in., że „już nie trzeba wiele wiedzieć, wystarczy być”. Podobnego zdania był Krzysztof Materna. Kazimierz Kutz dodał do tego jeszcze i to, że „tym, co w tej chwili więzi ludzi w głupocie jest m.in. nieprawdopodobny rozwój reklamy”, a wysuwając dalsze wnioski podkreślił: „Kultura została pożarta przez telewizję, zwłaszcza publiczną. Miarą ogłupienia w Polsce jest rozwój seriali, które wyparły wszystko, co ma namiastkę większego skomplikowania, wrażliwości, duchowości. Widz ma małe szanse na kontakt ze sztuką, z wyższą wrażliwością”.  

Dlaczego cytuję wypowiedzi z debaty warszawskiej? Bo Olsztyn nie zgłupiał bez reszty i ma bazę wrażliwości na sprawy wymagające wyższej wrażliwości. Przykładem tego jest teatr Jaracza i ostatni festiwal tu organizowany. Kolejki do kasy po wcale nie tanie  bilety były długie, jak w czasach życia na kartki po kiełbasę – cztery i pół tysiąca ludzi obejrzało w krótkim czasie 16 wyrafinowanych w treści i grze spektakli. Ale to nie wszystko, co dziś nasuwa się jako silny przykład istniejącego zapotrzebowania intelektualnego. Niemalże zapomniany w powszechnej opinii dawny WDK, czyli obecne Centrum Edukacji i Inicjatyw Kulturalnych organizuje cykl debat o kulturze. Podczas pierwszej (jesień 2009) było to konwersatorium o domach kultury XXI wieku, a niedawno (25 marca, gdy akurat na Uniwersytecie Warszawskim debatowano o głupocie!) w dużym gronie (ponad 80 osób) rozmawiano o tożsamości kulturowej Warmii i Mazur.
R E K L A M A
Podczas debaty CEiIK, wysłuchać można było wystąpień prof. Andrzeja Saksona, Ryszarda Michalskiego, dr Barbary Markowskiej, prof. Andrzeja Szpocińskiego, poety Kazimierza Brakonieckiego, a nawet wójta gminy Stare Juchy – pani Ewy Jurkowskiej-Kawałko. Zapamiętałam z tego  m.in. , że: „Im festyny są potężniejsze i importowane, tym większe niszczenie lokalnej kultury” (Ryszard Michalski, Stowarzyszenie Tratwa), „Potrzebna jest troska o tożsamość, historię miejsc i ludzi. Pamięć społeczna jest potrzebna, bo wspominać nie można samotnie. Nie chodzi jednak o pamięć byle jaką, nie chodzi o pamięć budzącą wrogość i kontrowersje, lecz o pamięć budującą wiedzę i rozumienie świata oraz nas samych” (dr Barbara Markowska, katedra socjologii Collegium Civitas), „Przemiany globalne nie mogą niszczyć tożsamości kulturowej, historycznej oraz przestrzeni i kultury” (prof. Andrzej Sakson), „Emocje kulturowe, chęć tworzenia – tego silnym źródłem są kobiety” (wójt gminy Stare Juchy Ewa Jurkowska-Kawałko przy omawianiu korzyści z ożywienia kulturalnego okolicy, gdy biorą się za to kobiety, emanując przykładem na całe rodziny).

Reasumując: ciekawi mnie, dlaczego w kraju, w którym jak nigdy dotąd tak wiele osób studiuje, nieoczekiwanie odbywają się dyskusje o zagrożeniu ogłupianiem, a także  o potrzebie rewolucji w domach kultury. Czekam na wypowiedzi osób zainteresowanych tematem - kontakt przez adres redakcji Olsztyn24.  

Przypomnę, że dotąd cytowałam obszerne opinie Marcina Kapłona (wicedyrektor CEiIK Olsztyn – omawiając płytkie oferty, stwierdził m.in. „Jestem przeciw paradzie słoni”), Anny Jasińskiej (dyrektor Domu Kultury Górowo Iławeckie - uważa, że potrzebny jest „bunt maszyn”), Marka Gałązki (Przystanek Olecko - krytykował festiwale z celebrytami, którym jedynie napędza się kasę, a pożytku dla kultury z tego nie ma). Wkrótce – obiecała w liście - z wypowiedzią dołączy Elżbieta Fabisiak, radna Olsztyna (był czas, że nadzorowała 116 bibliotek publicznych i 53 domy kultury w regionie). Trzymam za słowo.

Elżbieta Mierzyńska
Newsroom24
Dodaj stronę do: Dodaj stronę do gwar.pl
Komentarze [0]
Nikt nie skomentował jeszcze tego artykułu...

Będziesz pierwszy?
Dodaj komentarz
Autor komentarza
Adres e-mail autora
Na podstawie Ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny [Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 ze zmianami] - ochronie dóbr osobistych służą również pojęcia zniesławienia i zniewagi, które to działania są przestępstwami i popełnienie ich pociąga odpowiedzialność karną. Karane są one karą grzywny, ograniczenia wolności lub pozbawienia wolności, w zależności od charakteru przestępstwa. Redakcja Olsztyn24 nie ponosi odpowiedzialności za treść publikowanych komentarzy.



Najnowsze artykuły
Polecamy
Najczęściej czytane
Ostatnio komentowane
Sondaż
Ustawienie koksowników na ulicach dla ogrzania się uważam za pomysł:
dobry
zły
nie mam zdania

RSS Copyright by Olsztyn 24. Wszelkie prawa zastrzeżone.
obrazek obrazek obrazek obrazek obrazek obrazek obrazek obrazek  
 



1.02 - W wieku 88. lat w Krakowie zmarła Wisława Szymborska, poetka, laureatka literackiej Nagrody Nobla.     |     1.02 - Przy ul. Warszawskiej otwarto Centrum Akwakultury i Inżynierii Ekologicznej Wydziału Ochrony Środowiska i Rybactwa UWM.     |     31.02 - Prezydent Olsztyna Piotr Grzymowicz zaprezentował dwóch wyłonionych w drodze konkursu dyrektorów wydziałów Urzędu Miasta oraz dyrektora Miejskiego Zarządu Komunikacji.     |      
Olsztyn24.com