www.Olsztyn24.com
Imieniny: Agaty, Adelajdy 05 lutego 2012 22:50

Newsroom24 » Ludzie

ico ico Elżbieta Mierzyńska | 2010-04-12 19:44 | Rozmiar tekstu: A A A
Refleksje po tragedii
Cios
ico
Nekrologii nie mieszczą się w polskich gazetach, w Moskwie zabrakło biało-czerwonych kwiatów do złożenia hołdu ofiarom katastrofy, zagraniczne media donoszą, że Polska szuka sensu tragedii. Pospolite ruszenie, specyficzna żałoba, morze zniczy na ulicach i odczytywanie wszystkiego jako znak, który uniemożliwia dziś odwrócenie oczu w stronę innych spraw. Zginął polski katolik i patriota – prezydent RP. A wraz z nim wszyscy, którzy lecieli tym samym samolotem w tej samym celu.
    

„Ta tragedia wydarzyła się w wigilię Święta Bożego Miłosierdzia. I Papież też odszedł w wigilię Święta Bożego Miłosierdzia.” Wśród wielu komentarzy, które czytam mediach i wśród sms, które otrzymałam osobiście, przewijają się też i takie właśnie słowa. Wielu Polaków czuje to zatem tak: wielkie sprawy dzieją się przez ofiarę. Nawet jeśli nie będziemy tego wszystkiego interpretować na sposób religijny, że to cierpienie musi wyprowadzić jakieś dobro, to i tak jedno jest bezsprzeczne – katastrofa samolotu prezydenckiego i śmierć wszystkich w nim - to cios.

Wszystkie media połączył jeden temat i rzeka wspomnień. Najsilniej uderzyło mnie to, co po wielokroć słyszałam w telewizji od najbardziej znanych dziennikarzy w Polsce i innych osób, z którymi oni rozmawiali przed kamerami. Że Lech Kaczyński był bardzo sympatycznym człowiekiem, bardzo bezpośrednim, że miał duże poczucie humoru, że jego naturalność, swoboda i to ciepło, jakie w sobie miał, nie przebiły przez media do publicznego wizerunku. Że oboje – Maria i Lech Kaczyńscy – to para niesztampowa – prywatnie z pewnym „rozgardiaszem  typowym w domach inteligencji” ( tak to określano), a więc książki, długie rozmowy, a nawet „te ich ulubione pieski”. Potwierdzam, bo miałam okazję przekonać się o tym – a jako dziennikarka prasowa też przeprowadzałam sporo wywiadów z osobami publicznymi - że w rozmowie oko w oko prawie każdy polityk nie był ani tak święty ani tak diabelski, jak w politycznej grze był malowany. Nie wiem, dlaczego tak się dzieje, ale tak często jest. Ludzie z natury są jacyś znacznie lepsi od tych postaci, którymi potem na forum i w mechanizmie politycznych decyzji się stają. Zawsze lubiłam rozmowy, choć gdy rozmawiałam z lewicą, to prawica zarzucała mi, że lansuję komuchów, a gdy rozmawiałam z prawicą, to lewica stwierdzała, że stałam się moherem.  

Lech Kaczyński, którego już nie zobaczymy, ale też Jarosław Kaczyński, którego oglądamy w żałobie  -  są dziś w mojej pamięci jako sympatyczni bracia. Raz zdarzyło mi się, że nie czekając na obsługę, Kaczyński nalał mi herbaty, mówiąc „A co tam będziemy czekać, zaczynamy”. Aleksander Szczygło, człowiek stąd, mówił, że nie ma problemu z odróżnianiem braci i śmiał się ze mnie, że ten problem mam. Był przy tym tak uprzejmy, że zawsze słał życzenia świąteczne – bo z kim rozmawiał, tego potem pamiętał. Kasia Doraczyńska – cudowna, bardzo młoda osoba z Kancelarii Prezydenta – zaskakiwała mnie profesjonalną pomocą i uprzejmością, której nie żałowała dziennikarce z prowincji, teraz osierociła maleńką Hanusię, której czytała bajeczki. Izabela Jaruga-Nowacka   - piękna kobieta, nie zapomnę, z jaką mocą mówiła o roli kobiet w społeczeństwie i znajdowała natychmiastowe riposty wobec tych, którzy chcieli obracać to w żart. Kiedy w przerwie konferencji zastanawiała się chwilę nad tym, co ma zjeść, ciastko czy obiad, a ktoś z panów żartował z tego rodzaju dylematów, odparła mu natychmiast: Ja tylko policzyłam kalorie, ale pan od dłuższego czasu zerka na zegarek, bo cały czas myśli o meczu. Na wielu polityków patrzyłam przez pryzmat ich podwórek, czyli miejsc, w których wyrastali, patrzyłam przez pryzmat pytań dodatkowych, takich na marginesie, poza nagraniem - i lubiłam je, bo politycy pokazywali się wtedy jacyś „ludzcy”, inni niż na obrazkach oponentów.  
R E K L A M A
Przepraszam, moje wspomnienia i refleksje są jednak nieważne. Ważna jest ta śmierć, w obliczu której wszyscy się jednoczą – tak jakby wcześniej nie było to możliwe.

Elżbieta Mierzyńska
Newsroom24
Dodaj stronę do: Dodaj stronę do gwar.pl
Komentarze [0]
Nikt nie skomentował jeszcze tego artykułu...

Będziesz pierwszy?
Dodaj komentarz
Autor komentarza
Adres e-mail autora
Na podstawie Ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny [Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 ze zmianami] - ochronie dóbr osobistych służą również pojęcia zniesławienia i zniewagi, które to działania są przestępstwami i popełnienie ich pociąga odpowiedzialność karną. Karane są one karą grzywny, ograniczenia wolności lub pozbawienia wolności, w zależności od charakteru przestępstwa. Redakcja Olsztyn24 nie ponosi odpowiedzialności za treść publikowanych komentarzy.



Najnowsze artykuły
Polecamy
Najczęściej czytane
Ostatnio komentowane
Sondaż
Ustawienie koksowników na ulicach dla ogrzania się uważam za pomysł:
dobry
zły
nie mam zdania

RSS Copyright by Olsztyn 24. Wszelkie prawa zastrzeżone.
obrazek obrazek obrazek obrazek obrazek obrazek obrazek obrazek  
 



1.02 - W wieku 88. lat w Krakowie zmarła Wisława Szymborska, poetka, laureatka literackiej Nagrody Nobla.     |     1.02 - Przy ul. Warszawskiej otwarto Centrum Akwakultury i Inżynierii Ekologicznej Wydziału Ochrony Środowiska i Rybactwa UWM.     |     31.02 - Prezydent Olsztyna Piotr Grzymowicz zaprezentował dwóch wyłonionych w drodze konkursu dyrektorów wydziałów Urzędu Miasta oraz dyrektora Miejskiego Zarządu Komunikacji.     |      
Olsztyn24.com