Aż strach pomyśleć, czego dowiedzą się o nas historycy za 50-100 lat czytając dzisiejsze gazety? Na szczęście są takie wydawnictwa jak rocznik „Okolice Ostródy”. Promocja drugiego wydawnictwa z tej serii odbyła się w czwartek (13.05) w Miejskiej Bibliotece Publicznej na ostródzkim zamku.Bohaterem promocyjnego spotkania był prof. Janusz Małłek, syn „króla Mazurów” Karola Małłka, urodzony w Działdowie znakomity historyk, który związał się z UMK w Toruniu, ale niedawno został doktorem honoris causa UWM w Olsztynie. W „Okolicach Ostródy” jest autorem tekstu o Piastach w Ostródzie, ale docenił wartość innych publikacji, ich znaczenie dla kultury i historii regionu.
W roczniku znalazły się różnorodne teksty dotyczące wydarzeń i spraw związanych z powiatem ostródzkim. Interesująca jest praca dr. Jana Chłosty o twórczości przedwojennego ostródzianina Hansa Hellmuta Kirsta, w którego powieściach występuje Mazur o nazwisku Materna. W wyniku iście detektywistycznych poszukiwań Jan Chłosta ustalił, że prototypem tej postaci był szlifierz noży, nie przypisany do żadnego gospodarstwa, więc trudno go było wcześniej zlokalizować.
R E K L A M A
Waldemar Mierzwa, szef Oficyny Wydawniczej „Retman”, odnalezienie bohatera książek Kirsta uznał za duży sukces swego wydawnictwa. Tak jak docenił trud włożony przez regionalistę Artura Lipkę w opisanie przedwojennego szlaku kolejowego Samborowo-Turza Wielka, łącznie z pokazaniem, co dzisiaj po nim zostało.
Bo to jest swego rodzaju misja rocznika – ocalić od zapomnienia wydarzenia z niemieckiej historii ostródzkiego rejonu, ale i dziejów powojennych. Coraz częściej bowiem się zdarza, że trudno opisać osoby, które znajdują się na zdjęciach z lat 1945-1950, a nawet późniejszych.
Nawet aktualne zdarzenia już jutro staną się historią. I co z nich zostanie, czego dowiedzą się historycy przeglądając za 50 lat dzisiejsze gazety? – zastanawiał się wiceburmistrz Ostródy Olgierd Dąbrowski, który nota bene wymyślił tytuł rocznika. Podczas promocji reprezentował miasto, bo dzięki wsparciu ratusza wydawnictwo mogło się ukazać. Burmistrz wyraził nadzieję, że w kolejnych rocznikach znajdzie się więcej materiałów o przemianach społecznych zachodzących w Ostródzie i okolicach. Napisanych w sposób poważny, nieraz naukowy, ale równocześnie atrakcyjny.
Co ciekawe, tylko część autorów publikacji pochodzi z Ostródy, jak wspomniany Artur Lipka, autorka recenzji Anna Głowińska (szefowa biblioteki) czy Ryszard Bogucki (świetnie udokumentowany tekst o tzw. denkmalach, czyli tablicach pamięci). Magdalena Bartoś co prawda urodziła się w tym mieście, ale pracuje jako kustosz Muzeum im. Herdera w Morągu i w roczniku pisze o osobliwościach Morąga AD 1725.
Morąg jest zresztą mocno reprezentowany w roczniku, bo o pachnicy dębowej piszą w nim morążanie Robert Gawroński i Andrzej Oleksa (choć pracuje naukowo w Bydgoszczy), Mariusz Grunwald (tekst o unikatowej drewnianej steli nagrobnej), a z Morąga pochodzi też obecny olsztynianin Piotr W. Taciak, który wraz z żoną Sonią Solarz-Taciak w czasie wolnym oddaje się pasji poszukiwania zapomnianych wiosek w dawnym powiecie morąskim. Pod ten powiat podlegał kiedyś Żabi Róg, którego powojenne dzieje, łącznie z opisem krwawej zbrodni z namiętności, przedstawia niżej podpisany.
Natomiast zasiedziałymi olsztyniakami są dr Jan Chłosta i prof. Zbigniew Chojnowski, który pisze w roczniku o ludowych poetach XIX wieku z podostródzkich wsi. Olsztynianką jest dr Joanna Piotrowska, autorka jednej z recenzji. Z kolei Muzeum Kultury Ludowej w Węgorzewie reprezentuje dr Jerzy Marek Łapo, oceniający kronikę Miłomłyna. Seweryn Szczepański, autor intrygującego tekstu o naziście pochowanym w ...kurhanie pochodzi z
Iławy, gdzie również (choć przed wojną) urodził się Edgar Steiner, dziś mieszkaniec Niemiec, działacz KGO, czyli Kreisgemeinschaft Osterode Ostrpreussen.
Olgierd Dąbrowski zapowiedział, że rocznik ukaże się w przyszłym roku i w następnych latach, więc jest nadzieja, że coś oprócz gazet po nas zostanie.
Marek Książek Nikt nie skomentował jeszcze tego artykułu...
Będziesz pierwszy?
Na podstawie Ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny [Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 ze zmianami] - ochronie dóbr osobistych służą również pojęcia zniesławienia i zniewagi, które to działania są przestępstwami i popełnienie ich pociąga odpowiedzialność karną. Karane są one karą grzywny, ograniczenia wolności lub pozbawienia wolności, w zależności od charakteru przestępstwa. Redakcja Olsztyn24 nie ponosi odpowiedzialności za treść publikowanych komentarzy.