
Jeszcze przed rozpoczęciem imprezy zakładano, że sukcesem olsztyńskiego biegacza będzie dojście do półfinału. Cel ten Kozłowski zrealizował już wczoraj, w dodatku spisując się najlepiej spośród trzech reprezentantów Polski w tej konkurencji.
Dziś od 24-latka z Olsztyna oczekiwano powtórzenia wyniku z wczoraj, który zagwarantowałby miejsce w środku stawki. Po cichu marzono o poprawie rezultatu i włączeniu się do walki o finał. Nikt jednak nie spodziewał się, że Kacper przebiegnie dystans 400 metrów w 45.24 sekundy, tym samym pobijając rekord życiowy!
Kozłowski ponownie okazał się najlepszy z Polaków i jako jedyny z naszych reprezentantów awansował do piątkowego finału. Olsztynianin w swoim półfinale ustąpił jedynie Brytyjczykowi Michaelowi Binghamowi oraz Irlandczykowi Davidowi Gillickowi. Do finału awansował dzięki temu, że legitymował się jednym z dwóch najlepszych rezultatów spośród zawodników spoza czołowych dwójek każdego z półfinału. Bezpośrednio awans wywalczyli bowiem tylko najlepsi zawodnicy oraz ci, którzy na mecie stawili się bezpośrednio za nimi.
Nieźle zaprezentował się inny z Polaków, pięciokrotny mistrz kraju Marcin Marciniszyn. 45.58 sekundy nie wystarczyło jednak do awansu. Słabiej pobiegł Piotr Klimczak - 46.68 sek. Najlepszy rezultat w półfinale uzyskał Belg Jonathan Borlée - 44.71 sek.
Rywalami Kozłowskiego w piątkowym finale poza najlepszym dziś Jonathanem Borléem będzie jego brat bliźniak Kevin, dwójka Brytyjczyków, Michael Bingham i Martyn Rooney, Irlandczyk David Gillick, Rosjanin Vladimir Krasnov oraz Francuz Leslie Djhone.