
Festiwal Smaków odbywa się jednocześnie w czterech miejscach: w Centrum Edukacji i Inicjatyw Kulturalnych, w olsztyneckim skansenie, w Warmińsko-Mazurskim Ośrodku Doradztwa Rolniczego i na Zamku Kapituły Warmińskiej w Olsztynie. Wszędzie można spróbować i kupić regionalne wędliny, miody, pieczywo, sery, ryby, a także wyroby kulinarne.
- Festiwal Smaków Warmii Mazur i Powiśla bardzo dobrze wpisuje się w działalność Muzeum Warmii i Mazur, bo festiwal ten odnosi się do tradycyjnej żywności, a tradycja to przecież przeszłość, to coś, co jest domeną każdego muzeum - mówi Janusz Cygański, dyrektor Muzeum Warmii i Mazur. - Zamek Olsztyński kojarzy się wszystkim właśnie z przeszłością, z tym co dawne. I kiedy myślimy o dziedzictwie kulinarnym, to powinniśmy myśleć także o naszym zamku, o Koperniku, o tych którzy tutaj mieszkali, pracowali, o tym co jedli. A jedli zdrową, smaczną żywność, bo pochodzącą z lokalnej produkcji, lokalnie przetwarzaną. I do tego samego namawiamy wszystkich - aby nie tylko produkowali, ale także konsumowali zdrową, lokalną żywność.
Tych, co dziś odwiedzili olsztyński zamek, do kupowania regionalnej, tradycyjnej żywności zbytnio namawiać nie trzeba było. Już w kilka godzin po rozpoczęciu jarmarku na zamkowym dziedzińcu i pod zamkowymi murami, niektórzy producenci zostali bez towaru przygotowanego na dwa dni handlowania! Obiecali na niedzielę dowieść nową partię towaru.
- To pokazuje, że impreza taka jest nam absolutnie potrzebna - mówi Janusz Cygański. - Myślę, że z roku na rok będzie się ona rozszerzała. Będzie to w kalendarzu wydarzeń regionalnych, wydarzeń w Olsztynie i na zamku jedno z ważniejszych wydarzeń tego typu.
Festiwal Smaków Warmii Mazur i Powiśla trwał będzie jeszcze w niedzielę. Zachęcamy więc do odwiedzenia CEiIK-u i olsztyńskiego zamku. Można też wybrać się do skansenu w Olsztynku. Warto. Jeżeli nie kupić, to chociaż posmakować i nacieszyć oko przeróżnymi regionalnymi rarytasami.