Olsztyn24 - https://www.olsztyn24.com/
Pruska baba - silna kandydatka na maskotkę Olsztyna

Parada bab w Olsztynie

Trwający weekend w Olsztynie należy do bab - pruskich bab. 100 wykonanych z żywicy poliestrowej figur pruskiej baby, pomalowanych przez artystów z UWM i Liceum Plastycznego na przeróżne kolory i wzory, stanęło w centrum Olsztyna - od ratusza po Most Jana. A w sobotnie (18.06) popołudnie w centrum Olsztyna odbył się artystyczny happening, jak najbardziej z pruskimi babami związany. W barwnym pochodzie, prowadzonym przez olsztyńskiego architekta Tomasza Lellę i Młodzieżową Orkiestrę Dętą z Płośnicy, od Wysokiej Bramy, przez Stare Miasto do zamku przeszli olsztynianie, wśród których dominowały przedstawicielki płci pięknej (baby!?)

- Integrujemy się wokół bardzo silnej kandydatki na miejską maskotkę, jaką jest pruska baba - wyjaśnił związek pomiędzy figurami z żywicy, a pochodem Maciej Rytczak, dyrektor wydziału kultury, promocji i turystyki Urzędu Miasta Olsztyna. - Dlaczego baba powinna być maskotką Olsztyna? Po pierwsze - bo jest pruska, co nawiązuje do tradycji tego regionu. Dzisiaj mamy Warmię i Mazury, ale przez stulecia były tu Prusy, my teraz jesteśmy spadkobiercami pruskich tradycji.

Jak zaznacza dyrektor Rytczak, pruskie korzenie, to poważny argument przemawiający za babą. Ale są też argumenty, które należy traktować z przymrużeniem oka.

- Ta baba to facet, bo według legendy, to jest zaklęty w babę wojownik - przypomina. - Czyli mamy parytet, dwa w jednym, ale nie boimy się żadnych kontrowersji, bo też  nie widzieliśmy, żeby w sprawie warszawskiej Syrenki ichtiolodzy z antropologami dyskutowali, czy Syrenka jest kobietą czy rybą.

Inny z argumentów przemawiający za pruską babą jako elementem wizerunku stolicy Warmii i Mazur, jest sfeminizowanie Olsztyna. Dane statystyczne ponoć wskazują, że na 100 mieszkańców Olsztyna płci męskiej przypada aż 115 kobiet.

- Olsztyn jest najbardziej sfeminizowanym miastem w Polsce - podkreśla Maciej Rytczak. - To też powinno być wzięte pod uwagę przy wyborze maskotki. A poza tym pruska baba, to wojownik, więc dużo energii i pozytywny klimat.

Są jeszcze względy praktyczne, przemawiające za kandydaturą baby na miejską maskotkę.

- To bardzo plastyczna, funkcjonalna forma - mówi Rytczak. - Można ją wykorzystywać w metaloplastyce, w różnych wersjach rysunkowych i różnych formach gadżetów. Myślę, że ta propozycja się przyjmie. Potwierdzają to pozytywne sygnały od ludzi, jakie docierają do nas od wczoraj, od rozstawienia figur pruskiej baby na starówce.

Już w tej chwili rodzą się pomysły na wykorzystanie baby. Jednym z nich są doroczne parady bab, których przedsmak mogliśmy poznać w sobotnie popołudnie na Starym Mieście.

- Każdy berlińczyk w swoim ogrodzie ma berlińskiego niedźwiedzia, pomalowanego w indywidualny sposób - mówi dyrektor Rytczak. - Raz w roku w Berlinie jest parada tych niedźwiedzi. U nas może być parada bab.


2011-06-19 04:10, waclawbr

Więcej informacji znajdziesz na Olsztyn24