Olsztyn24 - https://www.olsztyn24.com/
Starosta olsztyński podsumowuje mijający rok

Mirosław Pampuch, starosta olsztyński (fot. archiw. Przeglądu Warmińskiego)

O sukcesach, porażkach, zaskoczeniach, pomyśle likwidacji powiatów i planach na kolejny rok z Mirosławem Pampuchem, starostą olsztyńskim, rozmawia Jacek Niedzwiecki z Przeglądu Warmińskiego.

- Jaki był mijający rok dla Powiatu Olsztyńskiego?

- Wbrew temu o czym się mówi bardzo głośno, że jesteśmy dotknięci recesją, to w 2012 roku nie odnotowaliśmy tego zjawiska w powiecie. Myślę zarówno o dochodach jak i wydatkach powiatu. Te pierwsze okazały się odrobinę większe niż pierwotnie planowaliśmy w budżecie, co pozwoliło zrealizować wszystkie zaplanowane wydatki i inwestycje. A były one niemałe, bo sięgały 25 proc. całego budżetu wynoszącego przeszło 116 mln zł. Na same inwestycje przeznaczyliśmy w tym roku około 30 mln zł!

- Czy w 2012 roku wydarzyło się coś ponadprogramowego, co zaskoczyło pozytywnie starostę olsztyńskiego?

- Na pewno wyróżniłbym pozyskanie w czerwcu 2012 kolejnej atrakcyjnej nieruchomości na mienie powiatu, czyli półwyspu Lalka z ośrodkiem rządowym Kormoran. Sprzedaż nieruchomości spowoduje, że będziemy mieli środki własne na realizację kolejnych inwestycji w 2013 i 14 roku. Drugim nieoczekiwanym zdarzeniem było przekroczenie przez powiat magicznej bariery 120 tys. mieszkańców, co plasuje nas w gronie największych powiatów ziemskich w kraju. Liczyliśmy, że bariera pęknie w trzecim kwartale 2012, ale stało się tak już na koniec grudnia 2011 roku. Cieszę się, że coraz więcej osób chce mieszkać na terenie powiatu olsztyńskiego.

- Rzetelny bilans wymaga też pytania o to, czego nie udało się zrobić. Czy w 2012 roku było coś, co można uznać za porażkę?

- Nie wiem, czy oceniać to w kategorii porażki, bo nieustającą bolączką powiatu są drogi, ich stan oraz letnie i zimowe utrzymanie. Wynika to głównie z niedofinansowania. Negatywnym
w temacie dróg był fakt, że w 2012 samorządy mogły skorzystać tylko z 30-procentowego dofinansowania budżetu państwa do popularnych „schetynówek”, choć wcześniej poziom ten wynosił 50 procent. Mimo niekorzystnych okoliczności udało się zrobić wiele na drogach powiatowych. Subwencja drogowa w 2012 roku wynosiła 3,8 mln zł, ale my pozyskując środki zewnętrzne z różnych źródeł zwiększyliśmy kwotę przeznaczoną na drogi i inwestycje drogowe do poziomu 12 mln zł.

- Unijne źródełko wysycha, a na kolejne pieniądze trzeba będzie czekać do 2015 roku, gdy ruszą pierwsze konkursy nowego okresu programowania. Co w takim razie z inwestycjami powiatowymi w 2013 roku? Jakie są plany i jakie będą źródła finansowania?


- W 2013 będziemy kontynuować bardzo duży projekt inwestycyjny e-mapa, który zdigitalizuje powiatowy zasób geodezyjno-kartografi czny. Przypomnę, że ten rozległy projekt ma wartość ponad 17 mln zł. Inwestycje w projekcie budżetu na 2013 rok obejmą 20 proc. wartości całego budżetu. Chcemy za ponad 3 mln zł wybudować halę sportową przy Zespole Szkół w Dobrym Mieście, planujemy też kolejne inwestycje drogowe ze „schetynówek”, których dofinansowanie rządowe zostanie zwiększone w 2013 za sprawa ministra Boniego ponownie do 50 procent. Mam na myśli modernizację trzech odcinków dróg powiatowych w gminach Dywity, Olsztynek i Biskupiec o łącznej długości 7,5 km. W 2013 będziemy kontynuować też nietypowe wydarzenie promocyjno-kulturalne, czyli Warmiński Festiwal Dziedzictwa Browarniczego, który zebrał sporo pozytywnych ocen.

- Samorządowcy z Olsztyna, powiatu i gmin podolsztyńskich powołali do życia stowarzyszenie Aglomeracja Olsztyńska. Skąd tak duże nadzieje związane z aglomeracją?

- Tak naprawdę o wspólnych działaniach mówimy od 2009 roku, gdy powstała Rada Olsztyńskiego Obszaru Aglomeracyjnego. Stowarzyszenie AO powołane do życia w grudniu ma bezpośredni związek z koniecznością jak najlepszego przygotowania samorządów do kolejnego okresu programowania finansowego Unii Europejskiej w latach 2014-2020. W unijnej puli będą specjalne środki właśnie na rozwój obszarów aglomeracyjnych, czyli tzw. zintegrowane inwestycje terytorialne. Mówi się tutaj o kwocie od 100 do 300 mln euro. To ogromny kapitał, który musimy wykorzystać np. na rozwój zintegrowanego transportu zbiorowego na terenie aglomeracji, czyli dróg, kolei i ścieżek rowerowych.

- Jak w 2012 roku wyglądała współpraca powiatu z zagranicznymi partnerami z Niemiec i Rosji?


- To był przede wszystkim pierwszy rok bogatej współpracy z naszym rosyjskim partnerem, czyli Rejonem Gurjewskim. Odnotowaliśmy ciekawe wydarzenie jakim był występ zespołu Rossiczi w Olsztynie, doczekaliśmy się rewizyty władz Rejonu Gurjewskiego w powiecie olsztyńskim i na Warmii, podpisaliśmy trójstronne porozumienie na rzecz realizacji projektu „Program profilaktyki wad postawy i bocznego skrzywienia kręgosłupa u dzieci z małych miast i wsi”. Swoim utartym szlakiem realizowana była też tradycyjnie szeroka współpracy z niemieckim Powiatem Osnabruck. W przyszłości chcemy też nawiązać kontakty partnerskie z samorządem z Białorusi.

- Jak ustosunkuje się Pan do pojawiających się co jakiś czas głosów o potrzebie likwidacji powiatów?


- Wielokrotnie powtarzałem, że biorąc pod uwagę szerokie spektrum działań powiatów, które niestety często jest poza świadomością ludzi, to istnienie powiatów jest niezbędne. W naszym wypadku zajmujemy się pomocą społeczną z sześcioma Domami Pomocy Społecznej, rodzinami zastępczymi, całym szkolnictwem ponadgimnazjalnym ze szkołami średnimi w Olsztynku, Biskupcu, Dobrym Mieście i Smolajnach, służbą zdrowia z trzema szpitalami w Biskupcu, Barczewie i Dobrym Mieście, siecią dróg powiatowych o długości 850 km, administracją, czyli m.in. wydawaniem pozwoleń na budowę, rejestracją pojazdów, wydawaniem praw jazdy, szkołami nauki jady, stacjami diagnostycznymi, licencjami transportu drogowego i wieloma innymi sprawami. To ogrom zadań, którymi zajmują się powiaty. Uważam, że cały czas nie została należycie rozwiązana sprawa finansowania tego szczebla samorządu terytorialnego. Pytanie nie powinno brzmieć, czy powiaty są potrzebne, tylko, jak polepszyć bazę materialną, by zadania były jak najlepiej wykonane i żeby ludzie byli z nich zadowoleni.


2012-12-27 15:05, Jacek Niedźwiecki

Więcej informacji znajdziesz na Olsztyn24