Olsztyn24 - https://www.olsztyn24.com/
W Nidzicy bawili się pasjonaci średniowiecznej historii

VII Zimowa Rejza na Zamek w Nidzicy

Wczoraj na Polach Grunwaldu, dzisiaj (4.02) na zamku w Nidzicy bawili się pasjonaci średniowiecznej historii. Okazją do spotkania była zorganizowana po raz siódmy przez Muzeum Bitwy pod Grunwaldem i Stowarzyszenie Historyczno-Kulturalne „Bractwo Rycerskie Komturii Nidzickiej”, wzorowana na średniowiecznych wyprawach łupieskich, impreza pod hasłem „Zimowa Rejza na Pola Grunwaldu i Zamek w Nidzicy”. Rejza była pierwszą w tym roku imprezą plenerową z bogatego kalendarza imprez przygotowanych przez Muzeum Bitwy pod Grunwaldem.

- Pierwsze kroki zawsze są bardzo trudne, ale jesteśmy bardzo zadowoleni zarówno z wczorajszej, jak i dzisiejszej imprezy. Otwarcie kalendarza naszych imprez uważam więc za udane - powiedział nam Szymon Drej - dyrektor Muzeum Bitwy pod Grunwaldem, pod koniec imprezy w Nidzicy. - Wydarzenie w Nidzicy było bardzo atrakcyjne dla miłośników średniowiecza, bo uczestnicy mogli przede wszystkim obserwować prawdziwe walki rycerskie i turniej łuczniczy. Co prawda temperatura odczuwalna była bardzo niska, ale dlatego łucznicy i rycerze żwawiej walczyli, żeby się rozgrzać. Atmosfera była więc gorąca.

Dyrektor Drej przypomniał też genezę średniowiecznych rejz, czyli zbrojnych wypadów rycerstwa o charakterze łupieżczym, ale także pomysłu na Zimowe Rejzy na Pola Grunwaldu i Zamek w Nidzicy.

- W średniowieczu nie było telewizji, nie było Internetu. Rycerstwo musiało się czymś zająć, żeby przez zimę utrzymać formę, żeby za bardzo nie przytyć. Stąd pomysł na zimowe rejzy, ale też nasz pomysł na organizację współczesnego, jedynego w Polsce zimowego turnieju rycerskiego na świeżym powietrzu, który w ramach naszych rejz odbywa się na dziedzińcu nidzickiego zamku od siedmiu lat - wyjaśnił dyrektor Drej.

Dzisiaj na dziedzińcu zamku w Nidzicy walczyli rycerze z Pomorza, Działdowa, Olsztynka i Nidzicy. Zbrojni rywalizowali indywidualnie w walkach na miecz i tarczę, a grupowo - w tzw. bohurtach. Dzisiaj wśród walczących w szrankach nie było kobiet, co nie oznacza jednak, że panie nie wkraczają na ten teren wcześniej zastrzeżony dla mężczyzn. Natomiast wśród uczestników turnieju łuczniczego panie przeważały.

- Łucznictwo jest tą formą średniowiecznego sportu, w której panie bardzo dobrze się realizują, dzielnie rywalizując z mężczyznami, chociaż zdarzają się panie, które walczą w walkach typowo rycerskich - powiedział Szymon Drej.

Z kronikarskiego obowiązku dodajmy, że na nidzickim zamku można było dzisiaj nabyć elementy średniowiecznych strojów i uzbrojenia rycerskiego. Można też było posilić się jedzeniem przygotowanym według dawnych receptur, m.in. pęcakiem, plackami ziemniaczanymi, czy ziemniakami pieczonymi w mundurkach. Imprezę podsumował pokaz tańca z ogniem w wykonaniu Grupy Artystycznej Signum.


2017-02-04 20:21, waclawbr

Więcej informacji znajdziesz na Olsztyn24