Olsztyn24 - Gazeta On-Line
Portal Informacyjny Miasta Olsztyn i Powiatu Olsztyńskiego

Olsztyn24
23:22
04 grudnia 2016
Imieniny: Barbary, Jana
R E K L A M A
W E R S J A   M O B I L N A   O L S Z T Y N 2 4    P O L E C A M Y
Strona Olsztyn24 na urządzenia mobilne z ekranem dotykowym Projektowanie stron internetowych, tworzenie stron, agencja interaktywna NETTOM.com
R E K L A M A
Wydrukuj Email Tadeusz Iwiński. | 2016-10-17 00:45 | Rozmiar tekstu: A A A

Deprecjonowanie Komisji Weneckiej trwa

Olsztyn24
 
Francuzi mawiają: „Im bardziej coś się zmienia, tym bardziej jest to samo”. W ostatnim czasie na gruncie polskim to się wyraźnie potwierdza. Weźmy choćby pod uwagę podejście ekipy obecnie rządzącej nad Wisłą do praw kobiet, sytuacji w spółkach skarbu państwa, czy kwestii zakupu śmigłowców.

W relacjach międzynarodowych nowym elementem stał się czynnik OBRAŻANIA SIĘ, połączony czasem z POUCZANIEM PARTNERÓW. Twórczy wkład wniósł w to dzieło niezbyt doświadczony wiceminister obrony narodowej w ramach akcji „Widelec”. Ale proces ten widoczny jest także w odniesieniu do niektórych organizacji oraz instytucji europejskich. Pamiętamy „wdzięczne” pisma ministrów Ziobry, Błaszczaka et consortes kierowane do Brukseli. Teraz „na widelcu” znalazła się przede wszystkim Komisja Wenecka.

Ta do niedawna niezbyt znana w Polsce struktura (oficjalna nazwa: „Komisja na rzecz Demokracji przez Prawo”), istniejąca od 26 lat, to organ doradczy Rady Europy ds. prawa konstytucyjnego, do którego Polska należy od 1992 r. W jej skład wchodzą reprezentanci ponad 60 państw, nie tylko z naszego kontynentu, by wspomnieć choćby USA. Specjalny status mają m.in. przedstawiciele Watykanu, Japonii, czy RPA. To z reguły uznani prawnicy. A sama Rada Europy to najstarsza organizacja polityczna, ustalająca standardy praw człowieka, przy czym Polska już w 1993 r. uznała jurysdykcję strasburskiego Trybunału Praw Człowieka, będącego organem Rady.
R E K L A M A
banner
W kontekście sporów wokół naszego Trybunału Konstytucyjnego (wyboru jego sędziów, kolejnych ustaw „naprawczych” parlamentu itd.) w grudniu ub.r. minister Waszczykowski (i słusznie!) zaprosił do Warszawy delegację Komisji Weneckiej, by zajęła stanowisko w tej materii. Choć Komisja uznała za sprzeczny z polską konstytucję wybór aż 5 nowych sędziów Trybunału w ub.r., to w pierwszej i kolejnych opiniach poddała wyraźnej krytyce ograniczanie roli tej instytucji w naszym systemie politycznym.

I odtąd podejście rządu i czołowych parlamentarzystów PiS zmieniło się diametralnie. Przekroczyło ostatnio dopuszczalne ramy. Zaczęto mówić np., iż członkowie Komisji mogą w Polsce przebywać jako turyści, a swoje złote myśli przedstawił naturalnie prokurator Piotrowicz. Ale trudno przebić dwójkę megaharcowników aktualnego obozu władzy, jakimi są - pozujący na nowego Talleyranda - szef naszej dyplomacji i dr hab. Krystyna Pawłowicz. Oboje znani z łagodności oraz szczególnej dbałości o dobór słów!

Minister Waszczykowski, który nigdy nikogo przecież nie obraził, zarzucił członkom Komisji stronniczość, nierzetelność, a także „obrażanie polskiego rządu i społeczeństwa”. Co więcej - oświadczył, że Polska „zakończyła współpracę z Komisją Wenecką”. Tu się zdecydowanie zagalopował gdyż, aby się tak stało, to nasz kraj musiałby wystąpić z Rady Europy, co by skompromitowało nas ostatecznie, a nigdy taka sytuacja nie miała miejsca. To sekretarz Generalny Rady (obecnie jest nim nadal były premier Norwegii Thorbjoern Jagland) decyduje o działaniach Komisji.

Jeszcze dalej posunęła się posłanka Pawłowicz, która nie tylko nazwała działania Komisji Weneckiej „bezczelnymi”, ale określiła to ciało mianem „PATOLOGICZNEGO”. Przez ponad dwie dekady zasiadania w Zgromadzeniu Parlamentarnym Rady Europy, w tym w Komisji Monitoringowej ZPRE, blisko współdziałającej z Komisją Wenecką, nie słyszałem niczego podobnego!

Oba te przypadki można zbyć po prostu wzruszeniem ramion. Ale to chyba nie wystarczy! Dlatego przywołam myśl wybitnego XVI- wiecznego francuskiego filozofa i pisarza Michela de Montaigne’a: „KAŻDY Z NAS MÓWI CZASEM GŁUPSTWA, ALE NIEZNOŚNE SĄ TYLKO GŁUPSTWA WYGŁASZANE UROCZYŚCIE”. A ta sytuacja jest wprost modelowa!

Tadeusz Iwiński

Komentarze [1]
~allensteiner / 2016-10-17 21:01
A co w ostatnich kilku latach nie zostało zdeprecjonowane? Bo kto zdeprecjonowany nie został - to wiadomo!
Dodaj komentarz
Komentarze w Olsztyn24 pojawiają się po akceptacji moderatora.
Autor komentarza
Na podstawie Ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny [Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 ze zmianami] - ochronie dóbr osobistych służą również pojęcia zniesławienia i zniewagi, które to działania są przestępstwami i popełnienie ich pociąga odpowiedzialność karną. Karane są one karą grzywny, ograniczenia wolności lub pozbawienia wolności, w zależności od charakteru przestępstwa. Redakcja Olsztyn24 nie ponosi odpowiedzialności za treść publikowanych komentarzy.
R E K L A M A
Najnowsze artykuły
R E K L A M A
Polecane wideo
Najczęściej czytane
Ostatnie komentarze
Najnowsze galerie
Sondaż
Mały ruch graniczny z Rosją powinien być:
wznowiony
zawieszony
jest mi to obojętne
obrazekOlsztyńscy karatecy reprezentowali Polskę na Mistrzostwach...czytaj »
RSS| O Gazecie| Nasze loga| Regulamin Olsztyn24| Kontakt| Reklama| Copyright by Olsztyn 24. Wszelkie prawa zastrzeżone.