Olsztyn24 - Gazeta On-Line
Portal Informacyjny Miasta Olsztyn i Powiatu Olsztyńskiego

Olsztyn24
R E K L A M A
W E R S J A   M O B I L N A   O L S Z T Y N 2 4    P O L E C A M Y
Strona Olsztyn24 na urządzenia mobilne z ekranem dotykowym Projektowanie stron internetowych, tworzenie stron, agencja interaktywna NETTOM.com
R E K L A M A
Wydrukuj Email Łukasz Czarnecki-Pacyński. | 2016-12-15 10:53 | Rozmiar tekstu: A A A

Vana Figuris - suma zdarzeń

Olsztyn24
Anna Drońska i Mariusz A. Dański (fot. Ścibor Ciepielewski - wszystkie) | Więcej zdjęć »
Na ścianach kortowskiej Galerii Stara Kotłownia można od środy (14 XII) oglądać grafiki komputerowe dr Mariusza A. Dańskiego, prodziekana Wydziału Nauczycielskiego Uniwersytetu Technologiczno - Humanistycznego w Radomiu i absolwenta tamtejszej Katedry Wychowania Plastycznego w zakresie działań multimedialnych.

Po wystawie oprowadza mnie przedstawicielka galerii, Joanna Kaczmarczyk, absolwentka Wydziału Sztuki UWM. Autor pozostawił jej decyzję w sprawie układu prac na ścianach galerii i w tym sensie jest pani Joanna współtwórcą tego wydarzenia artystycznego: Pan Mariusz przekazał mi prace oraz prawo do wyboru, jak je umieścić, oraz czy mają one wisieć w pionie, czy w poziomie - była to więc prawdziwa kompozycja plastyczna.

Studiowanie abstrakcyjnego dzieła plastycznego powoduje, że uruchamiają się w nas jakieś podświadome skojarzenia i doznajemy wtedy - czasem trudnych do jednoznacznego określenia - wzruszeń artystycznych. Kompozycja jednej z prac kojarzy mi się z mieczem. Na początku „wsadziłam go w ziemię” kierując jego ostrze w dół, potem jednak, po konsultacji z panem Mariuszem, zdecydowałam o obróceniu go ostrzem do góry - opowiada organizatorka wystawy. Niżej podpisany sprawozdawca widziałby tu raczej abstrakcyjne wrota - rodzaj bramy nicości, czy bramy Wszechświata. Tak też można tę pracę interpretować - zgadza się pani Joanna - Na tym wszak polega, m.in., uniwersalność sztuki abstrakcyjnej. W oglądanych tu pracach piękne jest to, że wyłaniają się jakby z czerni, „wychodzą do nas” z ciemnego tła. I na każdym obrazie czerń jest poniekąd trochę inna.
R E K L A M A
banner
Multimedia stały się polem artystycznej eksploracji Dańskiego z wyboru. Jak mówi artysta: Żeby wyćwiczyć rękę, tak, aby go słuchała, malarz potrzebuje wielu lat. Ale wyrobienie obycia z komputerem i profesjonalnymi programami do tworzenia prac plastycznych wymaga nie mniej czasu i zaangażowania. Mariusz Dański drukuje swoje, opracowane w komputerze, dzieła na płótnie. Świadomie wykorzystuje przy tym możliwości techniki komputerowej w sensie sposobności do dopracowania, wycyzelowania najdrobniejszego szczegółu każdej kompozycji.

Dla mnie ważne jest to przysłowiowe „drugie dno”, to, co nie jest powiedziane wprost - mówi autor „Vana Figuris” - Widoczny na moich obrazach mrok może przerażać nas, ale może też inspirować. Rzeczy, które można w tym mroku znaleźć, nie zawsze są złe. Czasami są to naprawdę fantastyczne sprawy, ukryte przed wzrokiem wszystkich.

Nazwa cyklu „Vana Figuris” to zlepek słów z dwóch języków, który oznacza nawyk figur. Czerń stanowi w tych pracach pewną oprawę, z której wyłaniają się kolorowe figury geometryczne. W programie wystawy pisze Dański o „cieniu”. Ten „cień” jest dla niego wręcz najbardziej istotną kwestią. Ale chodzi o cień w sensie tła, czy też o to, że każde zjawisko ma to swoje przysłowiowe „drugie dno”? Raczej w tym drugim sensie - wyjaśnia artysta - ale oprócz tego w cieniu jest mnóstwo kolorów. Pamiętam zajęcia z malarstwa z prof. Andrzejem Gieragą z Łodzi, który uświadomił nam, jak cień jest zbudowany. To nie jest tylko to szare „coś”, co snuje się za każdym z nas po ziemi. Cień ma swoje drugie dno kolorystyczne. Kiedy zaczniemy mu się przez chwilę przyglądać, to okaże się, że dostrzeżemy o wiele więcej rzeczy, niż to, co nam się wydaje na samym początku. Cień przejmuje kolory z zewnątrz. Skupmy się przez chwilkę i poświęćmy czas na przyglądanie się cieniowi. Odkryjemy naprawdę niezwykłe rzeczy.

Prezentowane na wystawie prace Dańskiego nie zostały podpisane. Jak wyjaśnił ich autor: Tytuł zapewnia widzowi bezpieczeństwo. Wtedy on już wie mniej więcej, o co chodzi, może zacząć szukać i się domyślać. A dla mnie bardziej interesujące jest to, co sobie ktoś wyobraża patrząc na daną pracę. Każda z nich może stać się wtedy inspiracją do stworzenia przez oglądającego własnego scenariusza w wyobraźni. Dlatego, chociaż wszystkie prace mają tytuły, które są bardzo literackie, to kiedy tworzę kolejną wystawę, wolę, żeby każdy sobie sam dopowiedział to, co widzi. Nie chcę dawać gotowych rozwiązań.

Ważnym motywem prac Dańskiego jest przenikanie się barw, planów, przestrzeni. To wielkie pole dla wyobraźni widza. Czy można by to nazwać, w pewnym sensie, „nowoczesnym surrealizmem” poprzez to, jak określali to surrealiści: „wyrażanie wizualne percepcji wewnętrznej”? Artysta w zasadzie zgadza się z taką interpretacją, dodając przy tym: Ta forma prezentacji sztuki cyfrowej jest najbardziej uniwersalną, bezpieczną. Pokazujemy ludziom to, co chcą zobaczyć. Wydrukowany obraz, który jest zawieszony w galerii, który możemy bezpiecznie obejrzeć sobie nie „wchodząc” do tego świata. Moja idea to dać widzowi możliwość właśnie „wejścia” tam, do tej przestrzeni, poprzez różne techniki multimedialne. Wirtualne okulary pozwalają nam wejść w taką grafikę i ją na przykład wtedy zmodyfikować. Być może to marzenie uda mi się kiedyś zrealizować. Że każdy uczestnik wystawy będzie mógł wejść do tego świata, który na razie ogląda tylko na ścianach galerii. Zobaczyć, jak on wygląda od środka. Wejdzie między te płaszczyzny. Będzie mógł je wtedy, być może, zmieniać. Współczesna technika oferuje nam świat wirtualny, który jest przyszłością dla nas wszystkich.

Harmonogram artystycznych prezentacji w Starej Kotłowni jest ustalany jesienią każdego roku przez Radę Galerii złożoną z kilku profesorów Wydziału Sztuki, z jego dziekanem, prof. Bernardem Błońskim, na czele - wyjaśnia dr Anna Drońska, szef Biura Promocji Wydziału Sztuki UWM i opiekun Galerii „Stara Kotłownia” - Chcemy, aby te wystawy były zróżnicowane pod względem techniki i technologii. Jest więc u nas miejsce i na malarstwo, i na fotografię, i na grafikę cyfrową. Staramy się przy tym dopasować do każdego autora, tak, aby mógł osobiście zaszczycić swój wernisaż swoją obecnością i podzielić się swoim doświadczeniem z widzami.
Wystawa Dańskiego została zorganizowana w ramach wymiany międzyuczelnianej. Nasi wykładowcy wystawiali się w Radomiu, a teraz gościmy dr Dańskiego u nas. Ujęła nas specyfika jego prac. Taki „nieoczywisty” sposób prowadzenia artystycznych poszukiwań - także poza płaszczyzną obrazu. Filozoficzne zadawanie pytań, przekazywanych właśnie w formie wizualnej.


Muzyczny klimat tego wieczoru „wyczarował” na saksofonie Edward Bierdziewski, prezes Olsztyńskiego Stowarzyszenia Jazzowego.

Łukasz Czarnecki-Pacyński

******

Mariusz A. Dański
Urodził się w 1973 r. w Radomiu. W latach 1995–2000 studiował w Katedrze Wychowania Plastycznego Wydziału Nauczycielskiego Politechniki Radomskiej (obecnie Uniwersytet Technologiczno-Humanistyczny w Radomiu). Dyplom w zakresie działań multimedialnych uzyskał w 2000 r. w pracowni prof. Aleksandra Olszewskiego, aneks z grafiki warsztatowej w pracowni prof. Krzysztofa Wyznera.
W Wydziale Sztuki Uniwersytetu Technologiczno-Humanistycznego w Radomiu pracuje od 2000 r.
Od 2007 r. zatrudniony jest na stanowisku adiunkta w Katedrze Mediów Cyfrowych i Fotografii.
Od września 2012 r.  prodziekan ds. dydaktycznych i studenckich na macierzystej Uczelni.
W latach 2008–2012 zatrudniony na Wydziale Architektury Wyższej Szkoły Ekologii i Zarządzania w Warszawie. Od 2008 r. członek Stowarzyszenie Międzynarodowe Triennale Grafiki w Krakowie.
Laureat kilkunastu nagród w konkursach graficznych. Uprawia twórczość w zakresie grafiki, rysunku i nowych mediów.
Jego prace znajdują się w zbiorach: Galerii Test w Warszawie (kolekcja „Warszawska Grafika Miesiąca”, Miejskiej Biblioteki Publicznej w Gliwicach, Biblioteki Raczyńskich w Poznaniu, Stowarzyszenia Międzynarodowe Triennale Grafiki w Krakowie, Muzeum Sztuki Współczesnej w Radomiu, Florean Museum Baia Mare (Rumunia).


Z D J Ę C I A
Komentarze [0]
Nikt nie skomentował jeszcze tego artykułu...
Będziesz pierwszy?
Dodaj komentarz
Komentarze w Olsztyn24 pojawiają się po akceptacji moderatora.
Autor komentarza
Na podstawie Ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny [Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 ze zmianami] - ochronie dóbr osobistych służą również pojęcia zniesławienia i zniewagi, które to działania są przestępstwami i popełnienie ich pociąga odpowiedzialność karną. Karane są one karą grzywny, ograniczenia wolności lub pozbawienia wolności, w zależności od charakteru przestępstwa. Redakcja Olsztyn24 nie ponosi odpowiedzialności za treść publikowanych komentarzy.
R E K L A M A
Najnowsze artykuły
Polecane wideo
Najczęściej czytane
Ostatnie komentarze
Najnowsze galerie
obrazekIskierka Nadziei wystąpiła na dożynkach w Starych Kiełbo...czytaj »
RSS| O Gazecie| Nasze loga| Regulamin Olsztyn24| Kontakt| Reklama| Copyright by Olsztyn 24. Wszelkie prawa zastrzeżone.