Za nami dwa dni z Kinem Wajdy. Były to naprawdę wyjątkowe spotkania z wielkim kinem, które odbyły się w Bibliotece Multimedialnej Planeta 11, filii Miejskiej Biblioteki Publicznej w Olsztynie.
Pierwszego dnia (10.03) widzowie obejrzeli legendarny film „Popiół i diament”, a w czwartek (12.03) - ostatnie dzieło mistrza, „Powidoki”. Po projekcji odbyło się spotkanie i rozmowa o twórczości jednego z najważniejszych polskich reżyserów - Andrzeja Wajdy.
W dyskusji udział wzięli Aleksandra Drzał-Sierocka - filmoznawczyni, animatorka kultury i edukatorka; Konrad Lenkiewicz - filmoznawca, Zasłużony Działacz Kultury, właściciel Kina Awangarda, Olsztynianin Roku 2020 i Łukasz Adamski - krytyk filmowy, publicysta i dyrektor artystyczny Freedom Film Festival. Rozmowę poprowadził dziennikarz radiowy Robert Lesiński.
Podczas spotkania padło wiele ciekawych refleksji o twórczości Wajdy.
-
Moim ukochanym filmem Wajdy jest Danton. Mam takie wrażenie, że to jest film, który pokazuje, jakim językiem Wajda mówiłby, gdyby robił filmy bez cenzury. W perfekcyjny sposób pokazuje narodziny i upadek każdej rewolucji - nieważne czy komunistycznej czy faszystowskiej - powiedział Łukasz Adamski.
Krytyk przypomniał też moment, który zapadł mu szczególnie w pamięć:
-
Pamiętam, jak w 1999 roku mieszkałem w Stanach Zjednoczonych i oglądałem ceremonię Oscarów. Wyszedł Wajda i powiedział, że będzie mówił po polsku, bo myśli po polsku. Byłem z tego niesamowicie dumny. Wajda był najbardziej polskim reżyserem. On naprawdę myślał po polsku. Był biało-czerwonym reżyserem.Konrad Lenkiewicz wspominał z kolei rozmowę z reżyserem: -
Zapytałem kiedyś Wajdę, czy nie kusiło go wyjechać na Zachód i tam robić filmy. Odpowiedział, że nie. Mówił, że jest tak mocno przesiąknięty polskością, polską literaturą i tradycją, że nie potrafiłby się tam odnaleźć. Powiedział: Ja nie jestem Skolimowskim, Polańskim ani Żuławskim. Oni są kosmopolitami. Ja nie potrafię.Łukasz Adamski przypomniał:
-
Film Popiół i diament był tak ważny dla Martina Scorsesego, że kiedy kręcił Infiltrację, za którą dostał Oscara, kazał Leonardo DiCaprio oglądać Cybulskiego z filmu Wajdy.Aleksandra Drzał-Sierocka przytoczyła natomiast fragment osobistych notatek Andrzeja Wajdy z czasu pracy nad filmem Panny z Wilka. W zapisie z 15 stycznia 1978 roku reżyser napisał: -
Mam zamiar zacząć nowe życie. Powolne, uważne i głębsze. Postanowiłem zauważać kolor oczu moich rozmówców.Dodała, że wtedy też zaczął prace nad filmem „Człowiek z żelaza”, przez co to stwierdzenie nabiera głębszego kontekstu.
Pokazy zorganizowane przez Planetarny Klub Filmowy były częścią programu upamiętniającego dorobek Andrzeja Wajdy - jednego z najwybitniejszych twórców polskiego i światowego kina.
Z D J Ę C I A