Łukasz Kozub pozostaje w stolicy Warmii i Mazur do 2027 roku (fot. archiw. Indykpol AZS)
Rozgrywający, który na boisku wnosił dobrą energię oraz jakościowe zmiany. Za każdym razem prezentował pełne zaangażowanie, pomagając zespołowi utrzymać rytm gry. Łukasz Kozub pozostaje w stolicy Warmii i Mazur do 2027 roku.
Łukasz Kozub urodził się 3 listopada 1997 roku w Rzeszowie. Swoją siatkarską przygodę rozpoczął w młodzieżowych drużynach AKS Resovii Rzeszów, jednocześnie kształcąc się w Szkole Mistrzostwa Sportowego w Spale.
W 2016 roku zadebiutował w seniorskiej siatkówce, podpisując kontrakt z MKS Będzin. Po dwóch latach wrócił do rodzinnego Rzeszowa, gdzie w sezonie 2018/2019 dołączył do seniorskiej drużyny Asseco Resovii. W swojej karierze reprezentował także: Trefla Gdańsk, Stade Poitevin Volley-Beach czy GKS Katowice.
26-letni rozgrywający może pochwalić się bogatym dorobkiem na arenie międzynarodowej. W swojej karierze sięgnął po złote medale Mistrzostw Europy U18, Mistrzostw Świata U19, Mistrzostw Europy U20 oraz Mistrzostw Świata U21. W 2022 roku wraz z reprezentacją Polski zdobył brązowy medal Ligi Narodów.
Łukasz Kozub w Indykpolu AZS Olsztyn rywalizował o miejsce w podstawowym składzie z Johannesem Tille. Kiedy jednak pojawiał się na boisku, wnosił dobrą energię, dawał jakościowe zmiany i za każdym razem prezentował pełne zaangażowanie, pomagając zespołowi utrzymać rytm gry.
Stawiamy na ciągłość i stabilizację składu - Łukasz Kozub pozostaje w stolicy Warmii i Mazur do 2027 roku.
- Czuję się tutaj bardzo dobrze - zarówno w zespole, jak i w samym mieście. Jestem zadowolony z funkcjonowania klubu, z jakości treningów oraz z wyników, które osiągamy. Tym bardziej cieszę się, że zostaję na kolejny sezon – przyznaje Łukasz Kozub.
I dodaje: - Jeśli chodzi o atmosferę, o której wszyscy często mówimy, to jest to dla nas ogromna wartość. Nie musimy jej budować od zera - wypracowaliśmy ją przez cały sezon. Patrząc z perspektywy czasu, był to dla nas okres stosunkowo spokojny. Nawet jeśli zdarzały się porażki, rzadko traciliśmy punkty. Teraz jednak czeka nas nowy rozdział. Choć skład pozostanie w dużej mierze ten sam, to historia zaczyna się od początku. Musimy zachować czujność i pracować jeszcze ciężej, bo to, co przyniosło efekty w tym sezonie, niekoniecznie zagwarantuje sukces w kolejnym.