Olsztyn24 - Gazeta On-Line
Portal Informacyjny Miasta Olsztyn i Powiatu Olsztyńskiego

Olsztyn24
R E K L A M A
W E R S J A   M O B I L N A   O L S Z T Y N 2 4    P O L E C A M Y
Strona Olsztyn24 na urządzenia mobilne z ekranem dotykowym Projektowanie stron internetowych, tworzenie stron, agencja interaktywna NETTOM.com
R E K L A M A
Wydrukuj Email Tadeusz Iwiński | 2017-08-19 19:36 | Rozmiar tekstu: A A A

Barcelona (La Rambla) 2017 - Madryt (Atocha) 2004

Olsztyn24
 
W rezultacie tragicznego zamachu na głównym deptaku stolicy Katalonii La Rambla (odpowiedzialność zań wziął na siebie Daesh/ISIS) i (na szczęście nieudanej) późniejszej próby zamachu w niewielkim kurorcie Cambrils, położonym na południe od Barcelony, zginęło 14 osób, a ponad 130 zostało rannych. Nieuchronnie otwiera to kolejny rozdział w dyskusji o walce z terroryzmem oraz wyzwaniach związanych z napływem migrantów i uchodźców, a także o procesach i granicach integracji społeczeństw muzułmańskich w Europie.

Jednak dla mnie istotne są również pewne porównania z innym zamachem terrorystycznym, do którego doszło 11 marca 2004 r. na dworcu kolejowym Atocha w centrum Madrytu. Wówczas śmierć poniosło aż 191 osób, w tym czwórka Polaków. Był to nie tylko największy zamach w Hiszpanii, ale też w ogóle (o czym się raczej zapomina) najbardziej krwawy na naszym kontynencie. Polacy jechali do stolicy pociągiem z Alcala de Henares, ok. 200-tysięcznego miasta (nota bene urodził się tam Miguel de Cervantes, autor Don Kiszota), będącego wtedy głównym skupiskiem naszych rodaków na całym Półwyspie Iberyjskim.

Wydarzenia z tym związane przed 13 laty pokazują też rolę PRZYPADKU w polityce i NIEPRZEWIDYWALNOŚĆ wielu wydarzeń. I tu pozwolę sobie na wątek osobisty. W lutym 2004 r. poleciałem w imieniu SLD do Madrytu na posiedzenie Rady Międzynarodówki Socjalistycznej. Ta struktura, obejmująca lewicowe, socjaldemokratyczne ugrupowania z całego świata (podobnie zresztą czynią chadecy, liberałowie, konserwatyści, Zieloni itd.), przed szczególnie ważnymi wyborami w znaczących krajach organizuje spotkania, mające pokazać poparcie dla swojej członkowskiej „bratniej partii”. W Hiszpanii wybory parlamentarne zapowiedziano wówczas na 14 marca tego roku.
R E K L A M A
banner
Na pożegnalnej kolacji mówię do lidera opozycyjnych wówczas socjalistów (Hiszpańska Socjalistyczna Partia Robotnicza, PSOE) Jose Luisa Zapatero (a propos - jego nazwisko znaczy „szewc”), wiedząc, iż nigdy dotąd nie był w Polsce: „Jose przyjedź do Warszawy i Krakowa po wyborach, może już jako premier”. A on na to - „Tadeo, raczej nie mamy szans, w sondażach jesteśmy 10-15% za (rządzącą - wtedy i obecnie) Partią Ludową (PP, konserwatywno-chadecka). Premierem pozostanie Aznar”. Choć socjaliści deklarowali, iż w razie wygranej (i tak się później stało) wycofają z Iraku wojska hiszpańskie) nie wystarczało to do sukcesu.

Zamach na stacji Atocha miał miejsce na 3 dni przed wyborami. Jose Maria Aznar, który silnie zwalczał separatyzm baskijski, obarczył odpowiedzialnością za ten okrutny akt ugrupowanie ETA. („Kraj Basków i Wolność”). Bardzo szybko wyszło na jaw, iż jednak zorganizowała go islamska Al-Kaida (o korzeniach marokańskich); wkrótce potem się zresztą oficjalnie do tego przyznała. Politycznie nagle wszystko się zmieniło. Socjaliści zwyciężyli, Zapatero stanął na czele rządu i kierował nim przez 7 lat; w tym czasie odwiedzał też kilkakrotnie Polskę.

Obecnie znaczących wstrząsów politycznych nad Tagiem i Ebro nie należy oczekiwać, choć niedługo odbędzie się w Katalonii referendum ws. niepodległości tej najbogatszej i najlepiej rozwiniętej spośród 17 hiszpańskich autonomii (ze względu na obowiązującą konstytucję ten plan nie ma jednak dużych szans na realizację). Mariano Rajoy, szef Partii Ludowej, będzie nadal premierem, mimo iż jego formacja nie dysponuje większością w Kortezach. A dla mnie jednym z najbardziej smutnych momentów działalności politycznej było to, gdy nocą w wojskowej części lotniska Okęcie - z ramienia rządu - towarzyszyłem członkom rodzin czwórki Polaków, ofiar tragicznego zamachu w Madrycie, odbierających trumny swoich bliskich.

Tadeusz Iwiński

Komentarze [2]
~ / 2017-08-21 23:59
Dziękuję Panie Andrzeju za głęboką refleksję oraz za miłe słowa:)- T.I.
~Andrzej Adamowicz / 2017-08-20 06:41
To co Pan napisał, to jest właśnie życie! Czasem życie pisze scenariusze, których się nie spodziewamy a powinniśmy to wkalkulowywać w nasz codzienny byt. W najbliższym czasie należy spodziewać się ograniczenia praw obywatelskich, które będą wprowadzali rządzący aby zagwarantować nam ułudę bezpieczeństwa a sobie sprawowanie władzy do "końca świata". Policjanci na ulicach będą do nas strzelać bez ostrzeżenia, gdy im się wyda, że jesteśmy zagrożeniem. Będziemy zamykani w więzieniach na zasadzie swobodnej interpretacji tego co mówimy, bo "władza" uzna nas za element niebezpieczny. Wystarczy, że mamy na pieńku z sąsiadem, który nas nie lubi i już mamy problemy a system zrobi z nas bandytę, bo znajdą u nas nawóz do roślin lub kwasek cytrynowy. Zawsze znajdzie się podły policjant, prokurator czy sędzia, który będzie realizował to czego się od niego oczekuje i będzie udowadniał, że mogliśmy z tego skonstruować bombę i mogliśmy próbować obalić właśnie rządzących w sposób gwałtowny. To co napisałem nie jest przytykiem wbrew pozorom do obecnie rządzących, to będzie robił system, niezależnie kto aktualnie będzie rządził krajem, zwanym Polska, Rosja, USA czy Korea. Tłumaczenie tych działań będzie proste, bronimy was (społeczeństwo) przed złem a tak naprawdę to będzie zapewniało bezpieczeństwo tym, którzy posiadają władzę czyli pieniądze (dotyczy to małego procenta populacji ludzkiej). Myślę, że bez solidności, uczciwości w życiu codziennym ale i tym politycznym, dojdziemy do nowej formy nowoczesnego niewolnictwa. A niewolnictwo, brak perspektyw, to coraz więcej buntowników i coraz więcej wykluczonych desperatów i ich działań, działań typu Barcelona czy Paryż. Mamy jeszcze czas aby zawrócić z tej drogi! Pora wrócić do źródeł! Piszę to ale nie mam ani promila przekonania, że to się obecnie stanie i zaznaczam, nie dotyczy to tylko mojej Ojczyzny, przepraszam naszej i nie jest ważne czy ktoś z ważnych powie nam jakiego jesteśmy sortu! Panie Profesorze, zawsze z wielką ochotą pochłaniam to co Pan pisze i mówi, proszę o wiecej! Pozdrawiam! Andrzej Adamowicz
Dodaj komentarz
Komentarze w Olsztyn24 pojawiają się po akceptacji moderatora.
Autor komentarza
Na podstawie Ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny [Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 ze zmianami] - ochronie dóbr osobistych służą również pojęcia zniesławienia i zniewagi, które to działania są przestępstwami i popełnienie ich pociąga odpowiedzialność karną. Karane są one karą grzywny, ograniczenia wolności lub pozbawienia wolności, w zależności od charakteru przestępstwa. Redakcja Olsztyn24 nie ponosi odpowiedzialności za treść publikowanych komentarzy.
R E K L A M A
Podobne artykuły
Najnowsze artykuły
Polecane wideo
Najczęściej czytane
Ostatnie komentarze
Najnowsze galerie
RSS| O Gazecie| Nasze loga| Regulamin Olsztyn24| Kontakt| Reklama| Copyright by Olsztyn 24. Wszelkie prawa zastrzeżone.