Olsztyn24 - Gazeta On-Line
Portal Informacyjny Miasta Olsztyn i Powiatu Olsztyńskiego

Olsztyn24
R E K L A M A
W E R S J A   M O B I L N A   O L S Z T Y N 2 4    P O L E C A M Y
Strona Olsztyn24 na urządzenia mobilne z ekranem dotykowym Projektowanie stron internetowych, tworzenie stron, agencja interaktywna NETTOM.com
R E K L A M A
Wydrukuj Email
Łukasz Czarnecki-Pacyński | 2017-12-11 20:33 | Rozmiar tekstu: A A A

Symbiosis - ochrona gatunków zagrożonych

Olsztyn24
Międzynarodowa Konferencja SYMBIOSIS na Wydziale Humanistycznym UWM (fot. Joanna Zawadzka - wszystkie) | Więcej zdjęć »
Blisko 90. specjalistów z kilkunastu ośrodków rehabilitacji dla dzikich zwierząt w całym kraju oraz za granicą wzięło udział w zakończonej w sobotę (9.12) dwudniowej Międzynarodowej Konferencji SYMBIOSIS na Wydziale Humanistycznym UWM, poświęconej problemom pracy tych ośrodków.

Ośrodek Rehabilitacji Ptaków Dzikich w Bukwałdzie to największy ptasi szpital w regionie Warmii i Mazur. Co roku przyjmuje kilkuset pacjentów, z których połowa wraca potem, po leczeniu i rehabilitacji, na wolność. Większość ptaków przywożona jest przez przypadkowych ludzi, którzy natknęli się na potrzebującego pomocy ptaka gdzieś w lesie albo na polu.

Tego rodzaju ośrodków działa w Polsce kilkanaście i bardzo ważne jest, by tworzący je ludzie mogli spotkać się i wymienić doświadczenia. Prowadząca bukwałdzki ośrodek Fundacja „Albatros” już po raz trzeci w ciągu ostatnich siedmiu lat zorganizowała takie spotkanie w Olsztynie. Korzysta przy tym z pomocy Wydziału Humanistycznego UWM, który objął patronat na konferencją i udostępnił w związku z tym na jej użytek swoje znakomicie wyposażone sale dydaktyczne.
R E K L A M A
banner
-„Symbiosis” to symbioza: między ludźmi, zwierzętami i środowiskiem - mówi dr weterynarii Ewa Rumińska, prezes Fundacji „Albatros”. - To taka nasza holistyczna wizja funkcjonowania. A konferencja jest po to, żeby ludzie, którzy pracują w ośrodkach rehabilitacji zwierząt, spotkali się, wymienili doświadczenia. Żeby skutecznie leczyć i rehabilitować zwierzęta trzeba wciąż się uczyć, poznawać, jakie osiągnięcia mają w tej dziedzinie koledzy z innych ośrodków.

W konferencji uczestniczyli lekarze weterynarii i pielęgniarze z ośrodków rehabilitacji dzikich zwierząt, przedstawiciele Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska, wolontariusze Ptasiej Straży, a także członkowie rozmaitych instytucji, organizacji i fundacji pracujących na rzecz ochrony i rehabilitacji zwierząt. Środowisko naukowe reprezentowali pracownicy naukowi Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego oraz Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu, którym towarzyszyli studenci tych uczelni.

Doktor Beata Lalik, lekarz weterynarii, prowadzi Fundację Centrum Pomocy Dzikim Zwierzętom w Gronowie Górnym k. Elbląga. Sama też swój ośrodek finansuje:

- Zajmuję się zwierzętami, które trafiają do mojego ośrodka, leczę, rehabilituję i potem wypuszczam na wolność. Moje zwierzęta mają praktycznie całodobową opiekę lekarską. Mój ośrodek nie jest duży, pracuje tam wraz ze mną jeszcze dwóch wolontariuszy. Rocznie otaczamy opieką od 30 do 40 zwierząt, tych, którym jesteśmy w stanie pomóc. Pozostałe odsyłam do innych ośrodków specjalizujących się w danych gatunkach.

Pacjentów - ptaki i małe ssaki - przynoszą do ośrodka w Gronowie, w przysłowiowych „pudełkach po butach”, ludzie dobrego serca, którzy nie potrafią przejść obojętnie obok rannego zwierzęcia.

Ewa Niewiarowska, przyszły lekarz weterynarii, obecnie studentka medycyny weterynaryjnej na UWM, planuje specjalizację chorób zwierząt nieudomowionych - ryb, płazów, gadów, ptaków, oraz ssaków, nie tylko małych. Także te większe, biegające po lasach, takie jak wilki, czy żubry, potrzebują czasem pomocy lekarza.

- Jesteśmy, wraz z moim chłopakiem, studentem prawa UWM, wolontariuszami Fundacji ALBATROS. Pomagamy wychowywać pisklęta w sezonie, opiekujemy się pacjentami przynoszonymi do ośrodków oraz staramy się edukować ludzi. Bierzemy udział w różnych konferencjach, zwiększamy świadomość społeczeństwa na „ptasie tematy”, prowadzimy różne projekty skierowane głównie do dzieci i młodzieży. Kiedy zaczniemy edukację od nich, to może przynieść najlepsze rezultaty w przyszłości.

Ośrodki leczenia i rehabilitacji dzikich zwierząt, oprócz potrzeb medycznych, mają też finansowe. Mówiąc wprost, najczęściej brakuje im pieniędzy na wszystkie potrzeby. Dlatego organizatorzy konferencji zaprosili do udziału w niej Roberta Kawałko z Krakowa, prezesa Polskiego Instytutu Filantropii, który przeprowadził kilkugodzinny warsztat z tzw. „fundraisingu”, czyli poszukiwania darczyńców skłonnych do wsparcia - gotówką lub własną pracą - szlachetnego przedsięwzięcia - na przykład pracy na rzecz dzikich zwierząt. Jak mówi Kawałko, jeden z założycieli Polskiego Stowarzyszenia Fundraisingu:

- Fundraising to jest opowieść o zaprzyjaźnianiu się, o rozmawianiu z ludźmi, o poznawaniu nowych osób. I wszyscy to chyba lubią. Podczas dzisiejszego warsztatu chciałem pokazać, że można mieć pieniądze na szlachetny cel, tylko trzeba wiedzieć, jak to robić i trzeba się trochę zaangażować. Pieniądze to po prostu narzędzie, przy pomocy którego można robić naprawdę dobre rzeczy.

Potwierdza to uczestnik warsztatu Tadeusz Markos, pracownik Ośrodka Rehabilitacji Zwierząt w Parku Krajobrazowym w Jerzwałdzie:

- Było to bardzo inspirujące, pomocne w spojrzeniu na wiele spraw w taki bardzo przyjazny, konkretny sposób. Wielu spraw nie byłem świadomy i warsztat Roberta bardzo dużo mi dał pod tym względem”.

Park, jako jednostka budżetowa, nie może przyjmować darowizn pieniężnych. Może za to wszelkie inne, w rodzaju np. pracy wolontariackiej. Pan Tadeusz pisze i realizuje różne projekty i, jak mówi:

- Jestem wprost zachwycony tym, co tutaj zobaczyłem i przeżyłem. A określenie: „jest ciężko” wyrzucam od dzisiaj ze swojego słownika. Zbyt często go używałem. Niestety, zdążyłem już to przekazać swoim dzieciom. Teraz będę musiał także je oduczyć mówienia w ten sposób.”

Podczas konferencji Tadeusz Markos opowiedział, jak wygląda praca pielęgniarza ptaków wodnych.

Zagranicznym gościem imprezy był Enric Fusté Henares z Barcelony, pracujący w tamtejszym ośrodku „Falciot Negre”. Tak nazywa się w Katalonii jerzyka, jednego z pacjentów najczęściej spotykanych w tym ośrodku. Katalońska placówka każdego roku udziela pomocy dziesięciu tysiącom chorych lub rannych zwierząt i ptaków.

- Prowadzę prace badawcze nad jerzykami, jako biolog, absolwent Royal Brittany College w Londynie” - mówi Henares. - „Szczególną uwagę zwracam przy tym na dietę, jaką ludzie opiekujący się tymi ptakami podczas rekonwalescencji oferują swoim podopiecznym. W Polsce ten problem też występuje ze szczególnym nasileniem. Nasze centrum, o którym opowiadałem podczas konferencji, leży w pobliżu Barcelony. Dlatego ludzie przynoszą do nas zwierzęta, potrzebujące pomocy, nie tylko z lasów i pól. Także te podniesione z chodnika albo z trawnika w mieście. 

Konferencji patronował Wydział Humanistyczny UWM, którego przedstawicielem była dr Małgorzata Liszewska, koordynator kierunku studiów Dziedzictwo Kulturowe i Przyrodnicze na tym wydziale:

- Od lat współpracujemy, jako Dziedzictwo Kulturowe i Przyrodnicze, z Fundacją ALBATROS. Akurat w przypadku działalności, którą oni prowadzą, widać, jak ściśle są ze sobą powiązane aspekty przyrodnicze i humanistyczne. Jedno z wystąpień na tej konferencji dotyczyło etycznych aspektów funkcjonowania ośrodków rehabilitacji zwierząt - miało więc charakter ściśle humanistyczny. Fundacja wspiera nas także, jeżeli chodzi o działania dydaktyczne. Prowadzimy czasem zajęcia w ich ośrodku. Warunki, które Wydział może zaoferować, jako formę wsparcia takiej konferencji - doskonale wyposażone sale obrad z nagłośnieniem oraz możliwością wyświetlania filmów - są dużo lepsze, niż w innych miejscach.

Podobne sympozjum odbyło się już w tym samym miejscu kilka lat wcześniej.

Sobota upłynęła na Wydziale Humanistycznym pod znakiem weterynarii, leczenia zwierząt i ptaków, przy czym szczególną uwagę poświęcono właśnie wspomnianym wcześniej jerzykom, gatunkowi bardzo szczególnemu oraz ptakom wodnym, także mającym swoje specyficzne potrzeby. Ewa Rumińska mówiła o apiterapii - leczeniu dzikich zwierząt produktami pszczelimi, a osobnym tematem była kwestia zatruć u dzikich zwierząt i związanych z tym badań toksykologicznych prowadzonych przez ośrodki. O zatruciach zwierząt i prawidłowym pobieraniu prób biologicznych  opowiedział Bartosz Sell z Państwowego Instytutu Weterynaryjnego – Instytutu Badawczego w Puławach.

Na zakończenie konferencji przedstawiono projekt Ptasia Straż, służący ratowaniu dzikich ptaków. Woluntarystyczna praca licznie przybyłych Ptasich Strażników z Powiatu Olsztyńskiego polega na pomocy ptakom, które zostały znalezione w niebezpiecznym miejscu, utknęły, zaplątały się lub które wymagają dalszego odchowu przez ludzi. Członkowie Straży, często pasjonaci ornitologii, patrolują pola i lasy w poszukiwaniu chorych lub rannych ptaków, by udzielić im pomocy. Przyjmują też zgłoszenia od mieszkańców terenu, którzy dostrzegą takiego skrzydlatego pacjenta w potrzebie. Żeby oszczędzić choremu ptakowi niepotrzebnego cierpienia związanego z transportem do Kliniki w Bukwałdzie, starają się - w miarę możliwości oczywiście - udzielić takiej pomocy na miejscu. Czasem rekonwalescent dochodzi do siebie gdzieś u ludzi zamieszkałych w pobliżu miejsca odnalezienia go, a członkowie Ptasiej Straży dostarczają wtedy potrzebne medykamenty oraz służą pomocą lekarską na miejscu. Te interwencje nadzorowane są zazwyczaj przez lekarza weterynarii.

Małgorzata Zdrojewska z Olsztyna przystąpiła do Ptasiej Straży namówiona przez koleżankę: Teraz zdobywa wiedzę na temat ptaków, ich biologii, oraz - przede wszystkim - na temat sposobów ratowania ich: przewożenia oraz fachowej opieki nad nimi.

- Takie spotkania przydało by się organizować co roku - podsumowuje konferencję dr Ewa Rumińska - ale czasem trudno jest wszystko „ogarnąć” organizacyjnie.

Konferencję na Wydziale Humanistycznym zorganizowano w ramach grantu realizowanego z funduszy europejskich pt. „Symbiosis - ochrona ex-situ  gatunków zagrożonych i edukacja ekologiczna w działalności polskich ośrodków rehabilitacji zwierząt - wzmocnienie potencjału sieci ośrodków na Warmii i Mazurach”.

Łukasz Czarnecki-Pacyński

Z D J Ę C I A
Komentarze [3]
~Przedsiębiorca / 2017-12-12 18:00
Poprzednie szefostwo RDOŚ odeszło i co? Nic. Zostało tak jak było. Kiedy doczekamy się kogoś z nowym spojrzeniem na środowisko, lasy, region? Kiedy Generalna Dyrekcja zmieni coś w naszej regionalnej? Bo instytucja skostniała, nie zmieniana od lat to dla województwa i jego rozwoju nic dobrego.
~Czytelnik / 2017-12-12 15:11
Kiedy zmiany personalne w RDOŚ? Bo są potrzebne i to bardzo.
~wojcio123 / 2017-12-12 11:50
"Zwierząt i ptaków" jest bez sensu - zmieńcie to proszę
Dodaj komentarz
Komentarze w Olsztyn24 pojawiają się po akceptacji moderatora.
Autor komentarza
Na podstawie Ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny [Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 ze zmianami] - ochronie dóbr osobistych służą również pojęcia zniesławienia i zniewagi, które to działania są przestępstwami i popełnienie ich pociąga odpowiedzialność karną. Karane są one karą grzywny, ograniczenia wolności lub pozbawienia wolności, w zależności od charakteru przestępstwa. Redakcja Olsztyn24 nie ponosi odpowiedzialności za treść publikowanych komentarzy.
Media społecznościowe
Olsztyn24 w Google+
R E K L A M A
Podobne artykuły
Najnowsze artykuły
Polecane wideo
Najczęściej czytane
Ostatnie komentarze
Najnowsze galerie
RSS| O Gazecie| Nasze loga| Regulamin Olsztyn24| Kontakt| Reklama| Copyright by Olsztyn 24. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Pracuj.pl