Siatkarze Indykpolu AZS Olsztyn odnieśli ważne zwycięstwo przed własną publicznością. Ekipa ze stolicy Warmii i Mazur pokonała dzisiaj (4.03) PGE GiEK Skrę Bełchatów 3:1. Statuetkę MVP otrzymał Paweł Halaba!
Siatkarze Indykpolu AZS Olsztyn w środowy wieczór w Uranii nadrobili zaległości. Przypomnijmy - obie drużyny pierwotnie miały spotkać się w Hali Urania na początku stycznia. Wtedy jednak plany pokrzyżowały problemy zdrowotne ekipy z Bełchatowa. „Smaczek” marcowej konfrontacji przy wypełnionych po brzegi trybunach Uranii dodawał fakt, iż Indykpol AZS jak i PGE GiEK Skra, są blisko siebie w tabeli i walczą o awans do fazy play-off.
- Nie ukrywamy, że to teraz najważniejsze mecze dla nas. W ostatnim czasie przygotowywaliśmy się właśnie pod kątem tych spotkań i liczymy, że zdobędziemy jak najwięcej punktów - najlepiej komplet zwycięstw - powiedział przed tym spotkaniem Mateusz Janikowski, przyjmujący akademików z Kortowa.
Trener Daniel Pliński desygnował do gry od pierwszej akcji: Tille na rozegraniu, Siwczyka i Cieślika na środku, Karlitzka i Halabę na przyjęciu, Szwarca na ataku i Ciunajtisa jako libero. Spotkanie lepiej rozpoczęli akademicy - po udanym bloku Lipińskiego, prowadzili 7:5. Bełchatowianie nie złożyli broni i mozolnie odrabiali straty, co przyniosło efekt w postaci doprowadzenia do wyrównania (11:11), a po chwili objęcia prowadzenia (13:11). Gospodarze naładowani dopingiem wypełnionych po brzegi trybun Uranii, zdobywali kolejne punkty przy własnej zagrywce. Gdy udanym blokiem popisał się Szwarc, Indykpol AZS prowadził 18:15. Ostatecznie pierwszy set zakończył się zwycięstwem akademików 25:23.
Podrażnieni bełchatowianie od początku drugiej partii ruszyli do ataku. Punkty raz po raz zdobywali El Graoui oraz Alan. Gdy brazylijski atakujący udanie zaatakował z prawego skrzydła, jego zespół prowadził 10:7. Ekipa ze stolicy Warmii i Mazur w tym secie miała wyraźne problemy w przyjęciu, a co za tym idzie - skończeniem ataku w pierwszym uderzeniu. Wszystkie te mankamenty wykorzystywali skrzętnie przyjezdni, których przewaga w pewnym momencie wynosiła pięć „oczek” (18:13). Drużyna prowadzona przez Krzysztofa Stelmacha zwyciężyła 25:19, doprowadzając do wyrównania.
Od początku trzeciego seta na boisku oglądaliśmy Jakuba Majchrzaka, który zastąpił Pawła Cieślika. Od początku obie drużyny grały punkt za punkt i często zmieniały się na prowadzeniu. Skutecznymi atakami popisywali się Karlitzek oraz Sousa, a ponadto kibice byli świadkami długich wymian. Gdy asa serwisowego posłał Lemański, PGE GiEK Skra prowadziła 20:19 - chwilę później, gdy tym samym „odwdzięczył się” Halaba, było już 21:20 dla Indykpolu AZS. Olsztynianie rozegrali kapitalną końcówkę, a wykorzystana kontra przez Karlitzka przyniosła ich zwycięstwo 25:21.
Choć ekipa ze stolicy Warmii i Mazur rozpoczęła czwartą odsłonę od prowadzenia 0:2 - to po chwili ich rywale byli już od punkt z przodu (3:2). Od tego momentu obie ekipy grały punkt za punkt, lecz z przodu zawsze byli bełchatowianie. Wszystko zmieniło się, gdy w polu serwisowym pojawił się Paweł Halaba - trzy asy z rzędu pozwoliły objąć prowadzenie jego drużynie 13:10. Od tego momentu na boisku przeważali tylko gospodarze, którzy nie oddali przewagi, pewnie zwyciężając 25:22, a całe spotkanie 3:1. Statuetkę MVP otrzymał Paweł Halaba!
- Bardzo dobrze czuję się, grając z nimi. Pamiętam jeszcze, jak wyglądał nasz pierwszy mecz - starałem się dziś nawiązać do tamtej gry, może nie dokładnie w ten sam sposób, ale przede wszystkim pod względem intensywności. Dzisiejsze spotkanie było ciekawe, bo poczuliśmy trochę stresu, jednak ostatecznie towarzyszyło nam duże zadowolenie. Szkoda drugiego seta. Niestety zupełnie sobie w nim nie pomogliśmy - popełniliśmy dwie czy trzy proste błędy i przez to straciliśmy tę partię. To były nasze własne pomyłki. Widać wyraźnie, że kiedy dobrze zagrywamy, nasza gra funkcjonuje tak, jak powinna, i wszystko układa się po naszej myśli - powiedział po meczu Arthur Szwarc
Akademikom z Kortowa do zakończenia fazy zasadniczej pozostały tylko 3 spotkania. Pierwsze z nich już w poniedziałek, 9 marca o godz. 17:30 - do hali Urania zawita beniaminek PlusLigi, InPost CHKS Chełm. Wszystkie bilety zostały sprzedane.
Z D J Ę C I A