Rusza nowy sezon mistrzostw Europy strefy centralnej w rallycrossie. Do rywalizacji wraca obrońca tytułu w klasie supercars Zbigniew Staniszewski. Olsztyński kierowca nie traci chęci i zaangażowania do walki na rallycrossowych torach. Sześciokrotny mistrz Polski i Europy stanie do walki o tytuły numer siedem.
Na początek wizyta na Węgrzech na torze Rabocsiring. Na liście startowej, odwieczny rywali Czech Ales Fucik oraz czterech, jak zawsze, groźnych Węgrów. Staniszewski, podobnie jak w latach poprzednich będzie używał dwóch egzemplarzy Forda Fiesty tj. supercara o mocy 650 koni oraz słabszego mocowo modelu R5.
- Lubię militaria i mechanizmy wojskowe - mówi Zbigniew Staniszewski.
- Często powtarzam, że wojsko musi być w ruchu. I dlatego mimo długiej przerwy zimowej moja sportowa ekipa była non-stop w ruchu. Mechanicy rozbierali i składali obydwa samochody. Mieli pełne ręce roboty, aby przejrzeć i sprawdzić sprzęt. Ja również miałem co robić. Żyjąc na dwóch telefonach kierowałem całym procesem. I jestem zadowolony. Ekipa serwisowa jest bardzo dobrze przygotowana. Wróży to dobrze temu sezonowi. Z niecierpliwością czekam na treningi, które już w Mariapocs na Węgrzech odbędą się tuż przed pierwszymi zawodami. To tam co roku mierzymy się z piekielnie szybkimi Węgrami. Potrenujemy supercarem, czyli naszym docelowym samochodem wyścigowym. W sobotę i niedzielę staniemy do rywalizacji w pierwszej tegorocznej eliminacji mistrzostw Europy strefy centralnej. Podobnie jak w poprzednich latach oczekujemy tam megaciężkiej przeprawy. Węgrzy uwielbiają zderzenia i kontakty. Ja tego osobiście nie lubię. No cóż, trzeba to przetrwać i mieć na to pomysły. Jeździmy już sześć lat, to będzie siódmy sezon i wiemy jak do tematu podejść. Zamierzamy siódmy raz z rzędu wyjąć tytuły mistrza Polski i mistrza Europy strefy centralnej. Cały zespół jest w pełni zdeterminowany na powtórzenie tytułów. Zobaczymy jak potoczy się walka z konkurencją. Co mnie motywuje do rywalizacji? Mam duże pokłady energii, umownie nazwijmy to rodzajem ADHD. Nie wyobrażam sobie siedzenia w domu i na leżaku. Chcę być w ruchu i kocham motorsport. Kocham szybko jeździć autami. Kiedyś po trasach rajdowych, dzisiaj po torach. Uważam, że mistrzostwa Europy strefy centralnej i mistrzostwa Polski są idealne dla mnie. Siódmy rok z rzędu chcę jeździć w tych dwóch cyklach. Nasze obydwa samochody pozostają bez zmian. Supercar o mocy 650 koni, który na bieżąco jest usprawniany. Szukamy w nim nowych rozwiązań i nowych ustawień. Oraz nasza R5-tka, która wcześniej jeździła jako samochód kategorii light, a teraz ze zwężką 45 mm będzie słabszym supercarem. W mistrzostwach Europy pojedziemy potworem o mocy 650 koni. W mistrzostwach Polski jeszcze nie wiemy. Może tym słabszym, może na zmianę, będziemy obserwowali, co bieżąco się dzieje w tym cyklu. Mamy kilka planów, będziemy je wdrażać na bieżąco. Jesteśmy bardzo dobrze przygotowani do sezonu.CEZ Rallycross 2026 klasa supercars
» 4-5.04 Rabocsiring, Węgry
» 18-19.04 Melk, Austria
» 6-7.06 Sedlcany, Czechy
» 22-23.08 Greinbach, Austria
» 12-13.09 Słomczyn, Polska
» 19-20.09 Nyriad, Węgry
» 3-4.10 Poznań, Polska
» 17-18.10 Slovakiaring, Słowacja