Olsztyn24 - Gazeta On-Line
Portal Informacyjny Olsztyna i Powiatu Olsztyńskiego

Olsztyn24
23:59 16 marca 2026 Imieniny: Izabeli, Henryki
YouTube
Facebook

szukaj

Newsroom24 Sport, rekreacja
inf. pras. | 2026-03-16 22:17 | Rozmiar tekstu: A A A

Siatkarze Indykpolu AZS wywieźli z Rzeszowa jeden punkt

Olsztyn24
Asseco Resovia - Indykpol AZS 3:2 (fot. archiw. Indykpol AZS) | Więcej zdjęć »

Siatkarzom Indykpolu AZS Olsztyn nie udało się odnieść kolejnego zwycięstwa w tym sezonie. Ekipa prowadzona przez Daniela Plińskiego, uległa dzisiaj (16.03) na wyjeździe Asseco Resovii Rzeszów 2:3. Statuetkę MVP otrzymał Denny Demyanenko.

Ekipie ze stolicy Warmii i Mazur do zakończenia fazy zasadniczej pozostały tylko dwa spotkania wyjazdowe. Pierwsze z nich odbyło się dzisiaj, a rywalem była Asseco Resovia Rzeszów. Podopieczni Massimo Bottiego tracili tylko tylko dwa „oczka” do akademików, plasując się tuż za nimi w ligowej tabeli (Indykpol AZS - 4., Asseco Resovia - 5.). Dlatego konfrontacja zamykająca 26. kolejkę PlusLigi była niezwykle ciekawa.

- Myślę, że pod koniec sezonu każdy patrzy na tabelę, bo robi się naprawdę emocjonująco. Ten mecz jest o tyle ważny, że zwycięstwo - przynajmniej w naszym przypadku - daje jeszcze szansę na zajęcie trzeciego miejsca. To spotkanie jest więc dosyć istotne, bo wcale nie jest powiedziane, że trafimy na siebie w pierwszej rundzie play-offów. Na pewno jest o co walczyć - mówił przed meczem Łukasz Kozub, rozgrywający akademików z Kortowa.

Trener Daniel Pliński dokonał jednej zmiany w wyjściowym składzie, względem ostatniego spotkania w Uranii. Mecz w Rzeszowie rozpoczęli więc: Tille, Karlitzek, Halaba, Lipiński, Cieślik, Hadrava i Ciunajtis (libero). Konfrontację lepiej rozpoczęli gospodarze – po udanym ataku Demyanenko, Asseco Resovia prowadziła 4:0. Olsztynianie początkowo mieli problemy, aby dobrze wejść w mecz, co objawiało się przez problemy w przyjęciu i skończenie ataku w pierwszym uderzeniu. Gdy asem serwisowym popisał się Halaba, Indykpol AZS tracił tylko punkt (10:11), a po chwili objął prowadzenie 13:11. Od tego momentu oba zespoły walczyły punkt za punkt, a o losach seta zadecydowała końcówka, która padła łupem gospodarzy 25:23.
R E K L A M A
Podrażnieni olsztynianie od początku drugiej partii ruszyli do ataku. Po udanym zbiciu Halaby, ekipa ze stolicy Warmii i Mazur prowadziła 11:9. Taki stan rzeczy trwał tylko przez chwilę, bowiem dzięki dobrej grze w obronie rzeszowian i wykorzystanym kontrom, dość szybko objęli oni prowadzenie (15:14). Akademicy z Kortowa w końcówce drugiej partii wrzucili wyższy bieg (as Majchrzaka na 19:18, a po ataku Karlitzka - 21:18 dla Indykpolu AZS), aby ostatecznie zwyciężyć 25:23.

Dobra gra Indykpolu AZS miała miejsce także w trzeciej odsłonie podziałowego starcia. Po asie serwisowym Karlitzka, przyjezdni prowadzili już 8:5. Ekipa prowadzona przez Daniela Plińskiego prezentowała się lepiej do swojego rywala w każdym elemencie siatkarskiego rzemiosła, dzięki temu utrzymywała kilkupunktową przewagę. Gdy kolejny punkt dołożył Karlitzek, jego zespół prowadził 20:16, aby ostatecznie zwyciężyć 25:19.

Zawodnicy prowadzeni przez Massimo Bottiego nie złożyli broni i w czwartej odsłonie ruszyli do ataku. Gdy asem popisał się Louati, Asseco Resovia prowadziła 9:7. W tej partii to gospodarze grali pewniej od swojego rywala, sukcesywnie powiększając przewagę - olsztynianie nie byli w stanie powstrzymać dobrze dysponowanych rzeszowian (13:9, 20:13). Gospodarze nie wypuścili przewagi, wygrywając 25:16, doprowadzając tym samym do tie-breaka.

Decydującą partię lepiej rozpoczęła ekipa z Podkarpacia, bowiem od prowadzenia aż 4:0. Taki stan rzeczy trwał tylko przez chwilę, bowiem dzięki cierpliwej grze, olsztynian prawie całkowicie zniwelowali straty (4:5). Przy zmianie stron rzeszowianie schodzili przy trzypunktowym prowadzeniu (8:5). Gospodarze nie dali sobie wydrzeć przewagi, zwyciężając 15:11, a całe spotkanie 3:2. Statuetkę MVP otrzymał Denny Demyanenko.

- Momentami trochę falowaliśmy - nie powiedziałbym, że brakowało nam skupienia, bo byliśmy skoncentrowani. Czasami jednak brakowało takiej wyraźnej komunikacji na boisku, choćby prostego okrzyku „moja piłka”. Przydałoby się też czasem ponowić akcję czy nabić blok. Rywale często zagrywali mocno, co powodowało u nas dłuższe przestoje. To nie jest jednak tak, że tylko oni narzucali warunki - my też robiliśmy swoje. Problem pojawiał się głównie w momentach przełamania, zwłaszcza na początku seta. Podobnie było w pierwszej partii: przeciwnicy odskakiwali na kilka punktów i chwilę zajmowało nam, żeby znowu ich dogonić - powiedział Paweł Cieślik

Siatkarze Indykpolu AZS Olsztyn w ostatnim meczu fazy zasadniczej zmierzą się na wyjeździe z JSW Jastrzębskim Węglem - niedziela, 22.03, godz. 14:45. Po rozegraniu wszystkich meczów w fazie zasadniczej będzie wiadomo, z kim, gdzie i kiedy akademicy z Kortowa będą mierzyć się w fazie play-off.

Z D J Ę C I A
REKLAMA W OLSZTYN24ico
Telemagazyn Pogodynka
Podobne artykuły
Najnowsze artykuły
Polecane wideo
Najczęściej czytane
Najnowsze galerie
Copyright by Wydawnictwo Foto Press. Wszelkie prawa zastrzeżone.